Dziś Olek podzielił się kilkoma uwagami dotyczącymi rowerzystów. Napisał do niego słuchacz Tomasz, który pochwalił się przejechaniem 230 km ze średnia prędkością 19,42 km/h 8), na terenie W-wy. Pan Aleksander skwitował ten wyczyn stwierdzeniem iż taka średnia, jest nie do osiągnięcia przez kierowców samochodów stojących zwykle w korkach. Ponieważ osoby jeżdżące na rowerach nazywa ludźmi w dziwnych majtkach, w odzewie otrzymał drugiego maila, od (the) Agaty:*. Stwierdziła, że ze względu na upały, przesiadła się na rower i pokonuje dziennie trasę 30 km, bez zadyszki. I, że jest extra bo czuje sie jakby jechała kabrioletem, tylko takim nie stojącym w korkach :P. Napisała też, że „dziwnych majtek” używa jedynie jadąc na rowerze wyczynowym a do pracy porusza się na rowerze klasycznym, więc zakłada wtedy spódniczkę, która furkocze i powiewa elegencko i dostojnie. Na co prowadzący stwierdził, że nie wie czy to aby nie działa na kierowców samochodów w ten sposób, że tworzą się jeszcze większe korki... ;)