Kolejna niedziela zmagań na żywo z kąśliwością redaktora Witolda. Na początek pytanie całkiem poważne, choć autorstwa 7-letniego Maćka – bule (boules, petanque, gra w bule, gra w kule, petanka) – jak w to grać? Konstruktor Marek poległ, Vito wyjaśnił, ja odsyłam na stronę.
Ireneusz, który 2 tygodnie temu poległ na kraszankach, dostał dziś pytanie od słuchaczki Aleksandry – co to jest izotoniczny żel pod prysznic? Tak Irku, poniekąd jest to żel podniecająco- pobudzający całe ciało. Ale co takiego w sobie zawiera, czego nie mają inne? Tu Irek wymiękł, ale za to Artek się popisał – taki żel jest zrównoważony minerałami i makroelementami, wzbogacony pro-witaminą B5 i np. ekstraktem z cytryny. No brawo, to zaległe pytanie mamy za sobą, czas na „nówkę” dla Artiego. Czym jest ciemiączko? Jako absolwent AWF-u, odpowiedział błyskawicznie i bez zająknięcia, że to nieskostniałe spojenie łączące kości czaszki u noworodków, wypełnione błoną łącznotkankową, co ułatwia wyjście główki z macicy przy porodzie naturalnym. Potem twardnieje. Gratuluję wiedzy (możesz być medycznym oparciem dla przyszłej żony) i nagrody muzycznej.
Michałowi z lasu („cudownemu dziecku dwóch pedałów”, czyli na rowerze) trafiło się pytanie o różnice między blanszowaniem a drylowaniem. Jedno (to ostatnie) to wyjmowanie pestek z owoców, a blanszowanie? Tu niestety Michał wymiękł. Za to Paweł wiedział. To rodzaj obróbki cieplnej żywności, polegającej na zanurzeniu na kilkadziesiąt sekund we wrzątku lub włożeniu do zimnej wody, doprowadzeniu do stanu wrzenia i wyjęciu. Po blanszowaniu produkt żywnościowy schładza się zimną wodą, aby zapobiec dalszemu działaniu wysokiej temperatury. Blanszowanie wykonuje się na delikatnych owocach i warzywach (np. liściach szczawiu, brokułach). Nie obniża ono w nich zawartości witamin. Blanszowanie przed zamrożeniem pozwala na zachowanie naturalnego koloru.
A po przerwie na reklamy (bo akurat pełna wybiła), drugie pytanie do Pawła. Tym razem geograficzno-geologiczne – czym różnią się stalaktyty od stalagmitów? W pocie czoła, udało się ustalić, że to twory, nacieki – stalaktyty od dołu, a stalagmity z góry. Vito dopowiedział, że to wytrąca się węglan wapnia z wody i spływa ze stropu jaskini. Przybywa milimetr rocznie. Za wiedzę i chęci płyta w nagrodę.
Trzecia nagroda powędrowała do Pana.Wrocławia (vide bratnia Gildia Łamaczy El Konkursso) za odpowiedź na pytanie czym jest oksymoron? Słowo które samo w sobie jest zaprzeczeniem. Inaczej, epitet sprzeczny – figura retoryczna, którą tworzy się przez zestawienie wyrazów o przeciwstawnych, kłócących się ze sobą znaczeniach. Np. gorący lód, żywy trup, żyjąc umieram, czy inteligentna blondynka. To ostatnie to niewybredny żart piszącej te słowa.
Jedynej kobiecie w dzisiejszym programie, Ewie, przypadło wyjaśnienie dlaczego w Polsce rower nazywa się rower, a nie np. bicykl czy wielocyped (ang. bicycle, niem. fahrad, ros. велосипед), jak w innych językach? Bo kiedyś Rover (dziś znany jako producent samochodów) był potentatem na polskim rynku w tej dziedzinie. Inne nazwy, których marki stały się nazwami własnymi produktów to Singer – maszyna do szycia, Electrolux – odkurzacz, Junkers – piecyk i globalnie – pampersy, adidasy.
Na Maćka wypadło pytanie pozornie proste, z branży motoryzacyjnej – jaki pojazd nazywany jest Glempem? Maciek, mimo że był niegdyś właścicielem takiego auta, z takim określeniem się nie spotkał. Glemp, Borewicz, Poldek, czyli chodziło o Poloneza.
Na koniec, rzutem na taśmę, w ostatnich minutach programu zmieścił się jeszcze Jarek z małżonką Pauliną – czym jest onomatopeja? Jarek poddał się walkowerem. Było czytać newsy z KurrAntów, jak Jah Jah (Marzena zresztą też) parał się dźwiękonaśladownictwem (bo tym właśnie onomatopeja). Patataj, patataj, do przyszłej niedzieli między 17 a 19. Przez cały tydzień pozostaje Wam witopyto@antyradio.pl z propozycjami własnych kąśliwych pytań. A w niedzielę 022 458 99 99.
|