Było bogato i ciekawie! Główny temat pierwszej godziny to moda na muzea w stolicy, a najbardziej o powstającym właśnie Muzeum Terroru. Druga godzina to spotkanie ze Staszkiem Wielankiem i jego muzyką. Wszystko to Aneta przyprawiła wiadomościami z bieżącego życia naszego miasta.
Oto kilka poruszonych dzisiaj aktualnych tematów warszawskich: - im bliżej wiosny tym bardziej powraca temat psich "kwiatków" na trawnikach - przez cały tydzień będzie o tym mowa w Prawdzie Antyradia i w Gazecie Stołecznej, a ratusz pracuje nad obiecaną kampanią społeczną ze znanymi i lubianymi - okazuje się, że mamy bezpieczne miasto, a mieszkańcy Warszawy najbardziej boją się piratów drogowych - niebawem dojdzie do paraliżu miasta - w całej stolicy już trwają remonty, a już ruszają następne, więc do korków należy przywyknąć.
W pierwszej godzinie gościem Anety Małeckiej był Jan Ołdakowski - dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, któremu ma podlegać, powstające właśnie, Muzeum Terroru. Zadaniem tej placówki ma być pokazanie niesprawiedliwych losów pokolenia Armii Krajowej, które zamiast stać się bohaterami było szykanowane i torturowane w czasach PRLu. Ostateczna formuła muzeum nie jest jeszcze przesądzona, ale na pewno jeszcze w tym roku zostaną otwarte pierwsze wystawy, na razie tymczasowe. Ostateczne otwarzcie będzie za mniej więcej dwa lata.
Druga godzina to niesamowicie ciekawy wywiad ze Staszkiem Wielankiem, który opowiadała o tej dawnej Warszawie, o wspaniałych osobowościach, które w niej wyrosły, o kulturze i klimacie jaki stworzyło to miasto. Niestety tradycję cały czas ktoś próbuje zmieść, nadal są jednostki, które starają się coś zrobić, ale brakuje lidera i miejsc, które promowałyby folklor stołeczny. A za czym najbardziej tęskni Staszek Wielanek? Otóż za starym klimatem i ludźmi oraz zasadami i kulturą, które zawsze w Warszawie istniały. Teraz wszyscy pędzą i chcą jak najszybciej, jak najwięcej tutaj zarobić, a zapominają np. o przepuszczeniu kogoś w drzwiach, czy pomocy przy niesieniu siatek.