Na czwartkową majówkę udało się Tomkowi zaprosić i ściągnąć do Kampinosu pewien duet – popularny duet muzyczny, znany z telewizyjnej Dwójki. Od dobrych dziesięciu lat stanowią medialne małżeństwo, które połączyło gorące uczucie... do muzyki.
Rzecz o Marii Szabłowskiej i Krzysztofie Szewczyku, lansujących muzykę w programie ‘Wideoteka dorosłego człowieka’. Odkurzają w nim pamięć telewidzów, przypominając największe gwiazdy muzyki polskiej i zagranicznej minionych lat. Program jest chwilowo nieobecny na antenie (ach, ta polityka wciskająca się w każdą dziedzinę naszego życia...), ale już od września br. ma wrócić do łask decydentów programowych TVP. Oboje są dziennikarzami radiowo-telewizyjnymi z długoletnim doświadczeniem. Maria Szabłowska może poszczycić się 33-letnim stażem zawodowym – przy czym, z małymi przerwami, prawie zawsze pracowała w redakcjach muzycznych. W przypadku Krzysztofa Szewczyka należy mówić o ponad czterdziestu latach pracy.
Co roku są aktywnymi uczestnikami Festiwalu Piosenki Krajów Nadbałtyckich w szwedzkim Karlsham, na którym polscy wykonawcy wyśpiewują nagrody lub całkiem przyzwoite miejsca w pierwszej dziesiątce – Maria jako jurorka, Krzysztof – jako dyrektor artystyczny szwedzkiego festiwalu. Pan dyrektor pełni tę funkcję już od ponad dwudziestu lat. Z racji swojego zaangażowania w te muzyczne zawody, przed festiwalem musi wysłuchać około 2000 nowych piosenek, spośród których zaledwie kilkanaście zostanie zakwalifikowanych do konkursu.
Oboje lubią muzykę, lubią o niej opowiadać i... opowiadają. Kształtują przy okazji gusta muzyczne słuchaczy radia i widzów telewizji, przypominając im dobrą muzykę, która nigdy nie uległa zapomnieniu - bo nie można o niej zapomnieć, bo nigdy nie zestarzała się i smakuje tak, jak dobre wino – im starsza, tym lepsza. Robią to wszystko z największą przyjemnością i upodobaniem od wielu lat, a co więcej – ciągle jeszcze im się chce. Parafrazując znane powiedzenie, można rzec, iż... urodzili się z muzyką w genach.
Na kampinoską polankę przynieśli ze sobą muzykę zarówno tę, której nikt w Polsce nie słyszał do tej pory, jak i tę już znaną, obok której nie można przejść obojętnie i która nigdy nie zatraciła swojego blasku. Jej prezentację zaczęli od Elvisa Presleya i ‘Blue Suede Shoes’, a potem wybrzmiewali kolejno: Czesław Niemen, węgierska Omega z zupełnie nową pieśnią, charyzmatyczny amant Brian Ferry, The Rolling Stones, łotewski BrainStorm, Anna Maria Jopek, Marek Grechuta, Budka Suflera. Prezentację zakończył duet – Frank Sinatra i Bono.