Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 11:31:01
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



W małym kinie...
Machina Antyradio...ta ta tata tata tam, tarira. A może lepiej w multipleksie? Jak zwykle w piątek, zajmujemy się filmem. Dziś redaktorzy Antyradia-Machiny, Witold 'Vito' Odrobina i Przemysław 'Jah Jah' Frankowski, podeszli do tematu od strony lokalu, w którym organizuje się seanse. Krótkie pytanie: lepiej duże, czy małe kina? Dumamy nad tym, słuchając nostalgicznego utworu: Kiedy Byłem Małym Chłopcem Breakoutu...

Naród jak zwykle podzielony. W ankiecie ulicznej pojawiały się argumenty za multipleksami, czyli że grają nowości, duży wybór, łatwy dojazd, otwarte do późna, ale znaleźli się i zwolennicy małych, gdzie można poczuć się swobodniej w mniej licznym gronie i posmakować tego specyficznego klimatu. Także w mailach były różnice zdań. Słuchaczka pisała o małym kinie w Nysie, gdzie nie było seansu, w czasie którego film by się nie zatrzymał, bo z taśmą coś się stało. Natomiast Dominik pisał, że i w multipleksach można odnaleźć klimat, o ile przyjdzie mało osób, a do tego nie ma strachu, że seans się nie odbędzie z powodu zbyt małej liczby osób. Dodatkowo przytoczył rodzinne wspomnienie o kinie (prawdopodobnie w Łodzi) ze słupem na środku sali. Jak słusznie zauważyli redaktorzy w studiu, miejsce za słupem było dla tych, którzy przyszli "do kina", a nie "na film". I to był dobry wstęp do historii Jah Jah, który opowiedział, jak to szedł z dziewczyną na pewien western, na który wpuszczali widzów w wieku od 14 lat. No i niestety ona weszła, on nie. Za to okazała się honorową dziewczyną i nie opowiadała głośno w szkole o całym zajściu.

Wady i zalety multipleksów widzą także znane osobistości ze świata kultury.
Kazimiera Szczuka docenia dostępność multipleksów i lepszą jakość obrazu niż w małych kinach, natomiast repertuar ambitniejszy można znaleźć właśnie w tych mniejszych. Jako jedno ze swoich ulubionych kin, pani Kazimiera wymieniła kino Muranów, w którym nie uświadczy się filmu made in USA.
Zbigniew Buczkowski na poparcie tezy o niezwykłości małych kin opowiedział, jak to kiedyś oglądał w jednym z nich "Apollo 13". Dodatkowe atrakcje zapewniało słabe ogrzewanie budynku (a było to zimą), co pozwalało się poczuć widzom tak, jak marznący w przestrzeni kosmicznej astronauci.
Natomiast Maciej Kuroń, jak chce pójść do kina, to musi wybrać multipleks z dość niezwykłego powodu. Po prostu nie mieści się w fotelach, które stoją w mniejszych kinach. Powód wyjątkowo prozaiczny, ale tutaj właściciele dużych kompleksów kinowych, bardziej się postarali.

Z racji wykonywanego zawodu, zwolenniczką multipleksów jest Iwona Kuźnik, dyrektor marketingu sieci Cinema City. Podkreślała zalety tych kin, czyli emisje filmów o różnych porach, premiery tego samego dnia na terenie całego kraju, itd. Zaznaczyła, że nie oznacza to, że w każdym mieście kina z sieci Cinema City wyglądają tak samo. Każde ma coś charakterystycznego, co potwierdzają klienci, wybierający swoje ulubione kina. A do tego, jak przyznała pani Iwona, lubi zapach popcornu, więc to w multipleksach ogląda filmy.

W drugiej godzinie w studiu gościliśmy przedstawicielkę kina.LAB, Urszulę Śniegowską, która zachęcała do wizyty w jej kinie, by zamiast popcornu posmakować trochę kultury wyższej. W kinie można przecież nie tylko się rozerwać, ale i czegoś nauczyć, np. oglądając Zestaw filmów krótkometrażowych o tożsamości kulturowej Brytyjczyków.
- Droga Ulu, a jak powinien wyglądać Twój wzorzec...
- W garniturze i pod krawatem.
- Ale widza Ulu! Widza!
No właśnie, filmy, jakie prezentuje kino.LAB, to zdecydowanie ambitny repertuar dla wymagającego widza z szerokimi horyzontami (i czołem, dodał Vito), a nie dla "leniwego intelektualnie". Co można obejrzeć w kinie.LAB, jest do sprawdzenia na ich stronie internetowej -> KLIK, a jak się dowiedzieliśmy, to i oświadczyny można sobie w takim kinie zorganizować.

Słuchacz pytał w mailu, czy skoro po intelektualnie wymagających zajęciach chce się rozerwać, zamiast iść na mało rozrywający czarno-biały film dokumentalny o szwajcarskim artyście, to oznacza że jest ciemny. Chyba tak to nie wygląda. Po prostu kina i małe, i duże mogą istnieć na rynku obok siebie i przyciągać innego rodzaju widzów. Każdy wybierze wtedy coś dla siebie, co mu się spodoba. A czy będzie to kino ze sklepem meblowym na parterze, ekran na świeżym powietrzu, czy multipleks z super efektami wizualnymi i dźwiękowymi, to już rzecz gustu.


PS. A muzyka w Antyradiu-Machinie jakaś taka lepsza ostatnimi czasy. Widać to po niektórych euforycznych okrzykach w shoutboxie na naszym Forum.

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję