Drugi Czarny Poniedziałek w 2007 roku zaczął się od zapowiedzi meczu reprezentacji z "potęgą piłkarską" - Andorą. Redaktorzy zajawili również rozmowy z gośćmi, w tym relację ze zgrupowania Legii oraz opowieść pt. "Twarz Żurawia".
Jednak na starcie poruszyli inną sprawę - mianowicie zdobycie nagrody piłkarza grudnia w Szkocji przez Artura Boruca. Jako nagrodę nasz rodak otrzymał pamiątkową statuetkę ufundowaną przez Bank of Scotland. Wspomniano również o Davidzie Beckhamie, który za występy w MLS zainkasuje 50 mln USD rocznie.
Panowie Maciej i Darek opowiedzieli anonsowaną historię Maćka Żurawskiego. Mianowicie nasz napastnik teraz przypomniał sobie, że podczas mundialu jego twarz była aktywnie eksploatowana w postaci reklamowej przez TP S.A. i w związku z tym stracił on dużo potencjalnych pieniędzy od niedoszłych sponsorów. W związku z tym domagał się przeprosin, a w obecnej chwili 3 milionów PLN.
Jako pierwszy gość pojawił się Dariusz Gęsior, który z 427 ligowymi występami na koncie zbliża się do wyrównania rekordu Marka Chojnackiego. Darek po 10 latach powrócił do gry w Ruchu Chorzów. W rozmowie z ekipą Czarnego Poniedziałku wytypował Zawiszę Bydgoszcz do awansu z drugiej ligi - naturalnie obok swojego nowego klubu.
Jako drugi na antenie zagościł Maciej Rowiński z Życia Warszawy, który przebywa na zgrupowaniu Legii w Mrągowie. Zrelacjonował on to co dzieje się obecnie w ekipie Mistrza Polski. Na zgrupowaniu brakuje jeszcze Juniora, są natomiast Marcin Smoliński i Piotr Bronowicki, który na 100% podpisze kontrakt ze stołecznym zespołem. Opowiadał on również o wyjątkowo przyjaznej aurze, gdyż w trakcie treningu było 5 stopni powyżej zera, podczas gdy rok temu Legionistów zastały tam 32 stopnie mrozu. Dzień treningowy warszawian zaczyna się on biegania, następnie trenują oni z piłką(szczególny nacisk na ten element Dariusza Wdowczyka), a zajęcia kończą na siłowni bądź aerobicu.
Wspomniano również o wiszącym w powietrzu transferze Radosława Matusiaka. Jako faworytów do zatrudnienia naszego napastnika wymienia się Fulham oraz Aston Villę. Z serii "Polacy za granicą" prowadzący wspomnieli o Dudku, który raczej ostatecznie jest na wylocie z Liverpoolu, golach Kaźmierczaka, Jelenia i Gilewicza oraz Sebastianie Mili, który nie chce grać w Polsce ze względów finansowych, podczas gdy od dłuższego czasu prezentuje mizerną klasę piłkarską.
Na koniec opowiedziano nam o reprezentacji Andory. Okazuje się, że piłkarzy urodzonych w tym kraju jest... 42. W związku z tym redaktorzy zasugerowali, by zamiast naszej Kadry Orłów wystawić do tego meczu reprezentację Ursynowa.