Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 14:04:49
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



WAL - Wakacyjny Alfabet Lorocha - vol. 9
Wakacyjny Alfabet LorochaW naszej wędrówce po alfabecie dotarliśmy do litery 'H' - przezacnej litery 'H', za sprawą której almanach wzbogacił się o kilkanaście nowych haseł. Wszystkie istotne z punktu widzenia podróżników – urlopowiczów.

Skojarzenia różne. Dla jednych ‘H’ to halibut na Helu, homar w hawajskim hotelu (a po jego konsumpcji obowiązkowe hawańskie cygaro), to herbata i herbatniki (chyba gdzieś na tea party na wyspach brytyjskich) oraz horčica – czyli musztarda. Dla innych z kolei ‘H’ to... Hanna, kojarząca się tym razem z nazwami geograficznymi – miejscowościami i rzeką - w Polsce i na świecie (kto by przypuszczał, że tak ich dużo!) lub holenderski herring – przysmak Holendrów, czyli surowy śledź z cebulką, którego łapie się za ogon i natychmiast pakuje do buzi. Prawdę powiedziawszy, Holandia (ze stolicą w Hadze) – skoro została już wywołana do tablicy - nie śledziem głównie stoi i nie z nim przede wszystkim jest identyfikowana. Pierwsze z czym tradycyjnie kojarzy się ten kraj, to tulipany, wiatraki i łaciate krowy, dostarczające mleka, z którego produkuje się wspaniałe sery. Najbardziej znane to ementaler, gouda i edam. Holandia to także rowery, którymi jeździ się wszędzie - do pracy, na zakupy, spotkania towarzyskie i przyjęcia, to chodaki i coffee shopy (już omówione pod ‘C’). Ładny kraj, którego kuchnią narodową jest... kuchnia indonezyjska (sic!) oraz bardzo przyjaźni ludzie, o których mówi się, że są skąpi... no może bardzo oszczędni, tak jak Szkoci. Warto tam pojechać i zaznać tych wszystkich atrakcji, z jakimi można się spotkać na każdym kroku, nie pomijając... 'krokietów ze ściany'. To takie małe co nieco za jeden euro, będące doskonałym rozwiązaniem na oszukanie głodu w czasie zwiedzania miasta.

Na uwagę zasługują też Helsinki, stolica Finlandii. Z Polski można dostać się tam promem (dodatkowa przyjemność), podróż nie zajmuje dużo czasu – coś koło doby. W mieście jest parę miejsc odnoszących się do Rosji - na pewno pomnik Aleksandra II przed katedrą luterańską na Placu Senackim (serce Helsinek) oraz niektóre budynki. Powód: były takie czasy, kiedy Finlandia była częścią 'magucziej Rasii' i miasto było rozbudowywane na wzór rosyjskiego Petersburga. Bardzo zielone miasto, bardzo czyste. To co rzuca się w oczy - nie tylko w Helsinkach, ale w ogóle w całej Finlandii - to pełna ‘symbioza’ ludzi i przyrody. Spośród wielu interesujących miejsc do zobaczenia, nie można pominąć obiektów poolimpijskich, najsłynniejszego pomnika - na cześć Jeana Sibeliusa (jest tym, kim dla Polaków Chopin) – wyglądającego jak ogromne stalowe organy oraz budynku, w którym został podpisany traktat KBWE.

Podróżniczo-urlopowe skojarzenia to nie tylko miejsca na mapie. Z tego względu, w naszym almanachu nie może zabraknąć hasła ‘H’ jak hotel i jak hostel. Ważna to rzecz w podróży globtrotera móc się przytulić do podusi po pełnym atrakcji dniu i wyciągnąć zmęczone nożyny. Najlepiej w hotelu - a jakim, to zależy od finansów. Kategorie takich przybytków oznaczane są gwiazdkami - im ich więcej, tym kategoria wyższa i lepszy jego standard. Tańsze są hostele, czyli schroniska młodzieżowe, ale nic dziwnego - łóżek w pokoju hostelowym jest zazwyczaj więcej niż w pokoju hotelowym (zresztą płaci się za łóżko, a nie za pokój). W hostelach wspólnie użytkuje się kuchnię (bo są w nich) oraz łazienkę. Jeśli nie hotel, ani hostel do przespania się, to może przynajmniej... hamak, znany w każdej szerokości geograficznej. Człowiek czuje się w nim jak w matczynym łonie. Nie zabiera dużo miejsca w bagażu i można rozłożyć go wszędzie.

Skojarzeń na literę ‘H’ było oczywiście więcej, ale nie sposób wszystkie wymienić w newsie. Trzeba w końcu postawić końcową kropkę – co czynię. Do jutra. :)
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję