Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 14:06:44
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Wakacje!!!
Machina Antyradio... tylko, że jeszcze trochę do nich zostało. Ale jak wykazali Przemysław 'Jah Jah' Frankowski i Witold 'Vito' Odrobina, są osoby, które od dawna planują letni wypoczynek. Są oczywiście również tacy, którzy czekają z przygotowaniami na ostatnią chwilę. Przypatrzmy się im wszystkim...

W studiu wyraźny podział. Vito zaklinał się, że nigdy, przenigdy nie pojechał na wycieczkę zorganizowaną przez biuro podróży. Do tego jak raz chciał się wybrać gdzieś z takim biurem, to w miejscu docelowym akurat zdarzyło się trzęsienie ziemi. Zatem to zdecydowany zwolennik chaosu we wszelkich wyjazdach. Co innego Jah Jah. On, w czasach młodości, co roku jeździł z rodzicami do Dziwnowa i bardzo mu się podobały przygotowania do tych wycieczek. Zajrzyjmy zatem w bagaże panów redaktorów.

I co my tu mamy, krem na komary, chininę (Nel w puszczy się przydała), podbierak... Ten ostatni to dla Jah Jah. Okazało się, że spędził on 2 lata w lesie, pracując w ośrodku turystycznym i tam złowił swoją największą rybę w życiu, ponad pięciokilowego karpia. Sam zresztą przyznał, że jego wymarzone wakacje to właśnie takie, na których nic nie robi, tylko wędkuje i to najlepiej w skandynawskich fiordach. Dla Jah Jah jeszcze zapakowaliśmy to do opalania... z filtrem podobno... krem znaczy się ;)

A gdzie, "my, Naród", wyjeżdżamy na wakacje? Jak donosili słuchacze, do Szarm el-Szejk smarować posłankom plecy olejkami, do Grecji, Hiszpanii, do hoteli pięciogwiazdkowych, ale koniecznie z widokiem na budkę ze słodyczami albo transformator. Można także do Wenezueli, gdzie miła rezydentka wymieni nam dolary na tamtejszą walutę pobierając przy tym po cichu 20% prowizji lub do dzikiej Rumunii. W góry także da radę, a najlepiej z dziewczyną w szpilkach i krótkiej kiecce. Objechać wakacyjne festiwale muzyczne to też niezła opcja. Z kolei Jah Jah opowiadał, jak to w Egipcie oglądał narzeczone rosyjskich mafiozów, które przechadzały się w kostiumach kąpielowych, na które narzucone były futra z syberyjskich lisów, a sami mafiozi dumnie nosili na szyi solidne złote łańcuchy.

O wakacyjne plany Polaków zapytaliśmy także ekspertów. Małgorzata Mazurek z biura podróży opowiadała, że biznesmeni wybierają raczej wczasy, gdzie tylko leży się brzuchem do góry i sączy drinki. Zwykli ludzie wybierają czynny wypoczynek, czyli zorganizowane zwiedzanie. Generalnie odchodzimy od wyjazdów zagranicznych na rzecz naszych krajowych atrakcji. Być może to wynik informacji w mediach o spadających samolotach lub z równie wielkim hukiem upadających biurach podróży. Jak mówiła pani Małgorzata, za granicą jest taniej i, co ważne, w cenę wliczoną mamy też pogodę, bo np. w Egipcie ulewy lub sine niebo są raczej rzadkością.

Ale czy jechać samemu, czy z dużą grupą? Tu wracamy do pytania o zorganizowane imprezy i zwracamy się do pani psycholog - Moniki Jaroszyńskiej. To kwestia upodobań, mówiła pani doktor, jedni wypoczywają w dużym gronie rodzinnym, czy znajomych, inni potrzebują samotności, ku czemu skłania się również niżej podpisany ;)
Dawno nie pytaliśmy o opinię naszej ekspertki Renaty Beger. Posłanka Samoobrony wyznała, że najlepiej wypoczywa w domu, bo tam po prostu ma ładnie. Jeździła też na wakacje zwiedzać, ale męczyła się strasznie, kiedy w grupie znalazły się niezdyscyplinowane osoby. Wiadomo, maruderzy potrafią zniszczyć najlepszą nawet wycieczkę. Na ludzi radził też uważać Jan Borysewicz, który przestrzegał przed natrętami w Egipcie, natomiast bardzo sobie chwalił klimat wycieczek do Meksyku.

Zatem drodzy rodacy, last-, czy nie last-minute, przeglądajcie oferty, decydujcie się, pakujcie, nie gubcie dokumentów, pokupujcie mapy, a wszystko będzie dobrze i spotkacie swoją wakacyjną miłość. I jeszcze uwaga, Jah Jah obiecał, że w tym roku robi sobie urlop, natomiast pracoholik Vito zostaje w Warszawie.

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję