I na Czas Wolny w nowej, letniej ramówce przyszła pora. Dzisiaj miała miejsce pierwsza jego odsłona.
Zgodnie z tym co obiecuje Dżadżyk, w wakacyjnym wydaniu programu należy spodziewać się paru ‘stałych elementów gry’. Będzie na pewno o miłości (kanikuła sprzyja w sposób szczególny uniesieniom), będzie o wolności, nie zabraknie rock’n’rolla. Z nowości zaistnieją dwa konkursy: jeden związany z powieścią w odcinkach, poczynioną przez Krzysztofa Skibę całkiem niedawno (Opowiadania podwodne), a drugi będzie konkursem muzycznym mającym w sobie coś z Licytacji – programu Przemka Frankowskiego sprzed wielu miesięcy, a może nawet i z nieodżałowanego Cube (chlip, chlip, chlip). Obydwa miały oczywiście swoją inaugurację w dzisiejszym wakacyjnym Czasie Wolnym. A z czym się jedzą?
W konkursie książkowym należy odpowiedzieć na ‘prościutkie pytanie’, zadane przez Dżadżyka po uważnym wysłuchaniu fragmentu powieści, osobiście odczytanego przez autora. Nagrodą jest egzemplarz rzeczonej pozycji wydawniczej, opatrzonej autografem Skiby.
W przypadku drugiego konkursu - ‘Kamień milowy mchem nie zarasta’ nie jest tak prosto, jak by się wydawało. Poziom adrenaliny jest większy i cały czas rośnie, bo emocji mnóstwo. Cała rzecz polega na umiejętności przewidzenia, co Dżadżyk ma na myśli zapowiadając puszczenie w eter, w drugiej godzinie programu (ok. 19:30), ‘evergreena’ – utworu, który jest kamieniem milowym muzyki rockowej, absolutnie rozpoznawalnym, kultowym, jedynym w swoim rodzaju. Będą oczywiście podpowiedzi, podawane co jakiś czas, ale przecież wiadomo, że kto pierwszy ten lepszy – w sensie tylko pierwszy zgarnia muzyczną nagrodę za prawidłowe ‘cylnięcie’. W poniedziałek kamieniem milowym, co mchem nie zarasta był utwór Led Zeppelin Stairway To Heaven. Naprowadzić miały na niego podpowiedzi: ‘1970’, ‘słowa napisał wokalista, a producentem był gitarzysta kapeli’ oraz fakt, że ‘członkowie zespołu nie ulegli presji, aby krążek wydać jako singiel’.
Była także interakcja ze słuchaczami (Wakacje w kraju, czy za granicą – nasz wybór w dobie kryzysu) i krótka rozmowa z senatorem Stefanem Niesiołowskim w ramach cyklu ‘Co gryzie Jana Kowalskiego’ (szczególnie na wakacjach). Wczoraj nie chodziło o gryzące... sumienie co raczej o ohydne meszki (bolimuszki). Dają popalić, oj dają.