Zgodnie z nową (wakacyjną), świecką tradycją, jaka narodziła się całkiem niedawno, Reggau w Turbo Topie gościł i w tym tygodniu.
Dzisiaj muzykantów było czterech. Rozpoczął Buju Banton, jamajski wykonawca reggae, a dokładniej ragga. To taki nurt w muzyce ‘ciumkanej’. Zaśpiewał Hills and Valleys oraz Small Axe, w której usłyszeć można było i ska, i klasyczne reggae i ragamuffin. Pojawił się także Albert Griffiths i zespół The Gladiators - zarówno jeden, jak i drugi znani od lat. Ci z kolei zaprezentowali kawałek innej techniki muzycznej stosowanej w muzyce reggae - dub. Cieszy się ona swojego rodzaju muzyczną autonomią, którą - to tak na marginesie - 'wywalczył' nie kto inny jak Burning Spear, nestor nurtu roots. Albert i Gladiatorzy zaśpiewali dwa razy tę samą pieśń - 'normalnie' i dubowo.
Kogo jeszcze wyciągnął Jah Jah z zakamarków? Przede wszystkim Kiddusa I, o którym cicho było jakoś przez długi czas w świecie muzyki. Cicho, chociaż Kiddus I tworzył i śpiewał cały czas, tyle że na Jamajce. Świat usłyszał go i poznał dzięki występowi w jamajskim filmie fabularnym Rockers (emitowanym także w TVP Kultura). W nim to właśnie, poza fabułą, było dużo muzyki reggae i dużo świetnych wykonawców. Można powiedzieć, że Kiddus I był absolutną premierą w AntyRadiu. Ostatnim reggaukiem wplecionym w propozycje do TT był Congos Ashanti jamajskiego zespołu The Congos. Zaśpiewał go jeden z wokalistów kapeli - Cedric ‘Congo’ Myton.
Za tydzień następny wakacyjny mini wykład - wraz z ćwiczeniami, oczywiście.