W kinie Antyradia wciąż prapremierowo, ale to już naprawdę ostatni tydzień oczekiwania na najnowszą komedię obyczajową – Niegrzeczne dziecko eteru.
Niby nic się nie dzieje, a jednak... W dalszym ciągu zgłaszamy kandydatury pieśni do ścieżki dźwiękowej filmu. Klucz jest jeden: muzyka ma być adekwatna do różnych okoliczności, jakie mogą zaistnieć w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy od dnia poczęcia maleństwa, zarówno w jego własnym życiu... płodowym, jak i w życiu jego rodziców.
Dzisiaj padały propozycje wybitnie relaksacyjne - takie, które pomogłyby mamie dojść do siebie po trudach porodu. Niektóre mógłby wykorzystać z powodzeniem tata, gdyby okazało sie, że - przez przypadek - akcja porodowa bardziej jego wyczerpała... Wszystko przecież zdarzyć się może... I tu ciekawostka. Okazuje się bowiem, że mamusie, za którymi stoi już doświadczenie życiowe, zasypały Tomka mejlami (kino@antyradio.pl), z których wynika, że zamiast wsłuchiwać się w Nothing Else Matters Metalliki, Imagine Johna Lennona czy Perfect Day Lou Reeda... wolałyby trochę pospać...
Szczodrze były rozdawane dwa filmy: instruktaż Jak rodzić oraz klasyka według Jana Brzechwy – Akademia Pana Kleksa.