Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 14:33:52
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Wina, wina dajcie...
GastrofazaZawód, uprawiany przez dzisiejszego gościa Gastrofazy, znany jest na świecie od tysięcy lat. W Polsce parę wieków temu o kimś takim mówiło się ‘podczaszy’.

To sommelier lub inaczej mówiąc – znawca i miłośnik win, który służy radą i wsparciem przy jego doborze do dania. Obecność w studiu takiego gościa nie była przypadkowa, jako że dzisiaj temat rzeka – wino. Po raz drugi w historii Gastrofazy zajął się nim troskliwie Sławomir Chrzczonowicz - wybitny znawca tegoż, juror konkursów winiarskich, nauczyciel kierunku kelner – sommelier, autor książki o kluczowym pytaniu Jak kupować wino. Podczas poprzedniej wizyty w Gastrofazie, w listopadzie ubiegłego roku, opowiadał o gatunkach, markach, szczepach, produkcji tudzież bukietach i aromatach wina (więcej tutaj: KLIK ), ale okazuje się, że to rzeczywiście temat, który wydaje się nie mieć końca. O winie można długo opowiadać i za każdym razem nie wyczerpać tematu.

W Polsce nigdy nie było większych tradycji winiarskich (trudno sławetne ‘patykiem pisane’ dawać jako przykład dumy narodowej w tej dziedzinie), mamy złe przepisy dotyczące produkcji wina i jeśli było ono wytwarzane, to poza wspomnianymi ‘jabolami’ głównie na własny użytek, w warunkach domowych. Parę wieków temu, wino było doskonale znane w Polsce. Sarmaci sprowadzali je z Węgier, z Grecji i pili namiętnie... węgrzyna i małmazję. Znana była także hiszpańska madera i malaga.

Czy dzisiaj, naród piwa i wódki jest w stanie zrozumieć wino i świadomie je dobierać? Zdecydowanie tak, każdy ma szansę je zrozumieć. Pijemy coraz więcej wina, pochodzącego z winnic europejskich, amerykańskich, australijskich i coraz bardziej ten temat staje się dla Polaków interesujący. Wiedza niektórych internautów, którzy dyskutują na temat wina na różnorodnych forach dyskusyjnych, jest wręcz zaskakująca. Czy jest coś, co brzmi pozytywnie i może być budujące dla amatorów tego szlachetnego napoju? Ano jest - odradza się zainteresowanie winem w Polsce. W tej chwili mamy około 300 winiarzy, którzy gospodarują na kilkuset hektarach. Winnice są raczej małe, zaledwie parę jest większych, a przedmiotem zainteresowania polskich winiarzy stały się winogrona, z których będzie można produkować wina szlachetne. Po butelki z tym wyrobem będzie można więc sięgać na górną półkę, nie tak, jak do tej pory – jedynie na dolną.

Dzisiejszy gość Pawła jest wyjątkowym wielbicielem, znawcą i pasjonatem wina – zresztą, nie można być znawcą bez pasji. Wino wciąga, wino rozbudza emocje. Pan Sławomir Chrzczonowicz naucza sommelierstwa (ostatnio prywatnie, na kursach – kiedyś w szkole turystyczno-hotelarskiej), a sam zgłębiał tę dziedzinę z opasłych tomisk, z degustacji i z.... podglądania innych. Zna dobrze winnice francuskie, bywał w nich, oglądał i degustował tamtejsze wina oraz słuchał objaśnień, ale to niemalże konieczność w jego zawodzie – wino najlepiej degustuje się w winnicach.

Skoro jest już wino, może należałoby zająć się ludźmi, którzy służą swoją pomocą i doradzają, jak je najlepiej dobrać do potrawy. Co powinni umieć sommelierzy, bo o nich to mowa? Czy tylko wiedzieć, że do mięsa cielęcego i ryb podaje się wino białe, a do wołowiny czerwone? Jest to na pewno daleko idące uproszczenie tematu. Nie tylko kolor wina jest ważny w połączeniu z jedzeniem i nie tylko temperatura jego podawania. Wykwalifikowany sommelier powinien potrafić dużo, ale przede wszystkim powinien lubić wino, lubić ludzi i mieć pasję. Ponadto, powinien umieć rozpoznawać wino i dobierać je do jedzenia. On jest przecież ekspertem w restauracji, on służy gościom radą i wsparciem. Tak naprawdę, to on powinien razem z szefem kuchni układać kartę dań.

Kulinarne wykorzystanie wina w kuchni jest spore. Dodaje się je, przygotowując sos do mięs, dolewa do bigosu, wykorzystuje w deserach. Wina nie powinno się rozcieńczać - chociaż robili to starożytni Grecji, ale oni mieszali je z wodą z pewnych, uzasadnionych powodów. Powinno się je pić zdecydowanie nierozcieńczone, no chyba, że chce się przygotować orzeźwiającego szprycerka w upalny letni dzień. Bardzo dobrze gasi pragnienie.

Każdy ma lub może mieć swoje ulubione wino, nieraz to upodobanie dyktuje cena. Pan Sławomir Chrzczonowicz marzy o tym, aby móc spróbować wina – legendy, rocznik 1947, pochodzącego z małej winnicy w Burgundii. Skoro to marzenie, o cenie nie ma co wspominać. Jedno jest pewne – powala przed degustacją.

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06.2012 Poison Heart Demo Release ...
Poison Heart - Goin' On
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję