Zimowa przerwa w ligowych rozgrywkach wreszcie dobiegła końca. W miniony weekend, na oczach licznie zgromadzonej publiczności, rodzimi kopacze zainaugurowali rundę wiosenną. Jednakże Czarny Poniedziałek rozpoczął się od wiadomości o odwieszeniu zarządu PZPN.
Tym samym spełniła się prognoza prowadzących audycję mówiąca o tym, że działanie ministra Lipca jest raczej skazane na niepowodzenie. Dodatkowo z walki o fotel prezesa PZPN wycofał się Roman Kosecki. W związku z powyższym redaktorzy zwrócili się do słuchaczy z pytaniem o słuszność tego kroku. Zdecydowana większość poparła decyzję byłego reprezentanta Polski. Za pośrednictwem telefonicznego łącza głos zabrał także i sam zainteresowany. Pan Kosecki stwierdził, że nie chce mieszać polityki z futbolem i dlatego, pomimo dużego poparcia w sondażach, wycofał swoją kandydaturę. Według niego nowe wybory wcale nie muszą przynieść istotnych zmian personalnych. Przecież głosować będą nadal ci sami ludzie. Patrząc z pespektywy minionych dni, wcześniejsze działania ministra Lipca uznał za stratę czasu. Ponadto poseł nie wykluczył swojego startu w następnych wyborach, kiedy zakończy już swoją przygodę z polityką. Jako swojego faworyta do objęcia stanowiska prezesa wytypował Henryka Kasperczaka. Na zakończenie rozmowy odniósł się także do inauguracji rozgrywek ligowych podkreślając grad goli w meczach BOT-u i krakowskiej Wisły, a także ubolewając nad brakiem skuteczności w ekipie Legii.
Tym sposobem w Czarnym Poniedziałku zagościł temat Orange Ekstraklasy. Darek Stolarczyk nie omieszkał poprosić swojego redakcyjnego kolegi o subiektywne wskazanie największej sensacji kolejki. Pełen animuszu Maciej Gaweł, już bez śladu po zimowej chorobie, ochoczo podjął z nim polemikę. Do spotkań wskazanych przez Romana Koseckiego dodał niespodziewany remis Lecha, który padł w Płocku. Krzepiąca jest informacja dotycząca sporej frekwencji kibiców na stadionach.
Drugim gościem programu był Ryszard Szuster, od miesiąca piastujący funkcję prezesa Górnika Zabrze. Już na początku rozmowy stwierdził, że w przerwie zimowej do klubu sprowadzono drugi, a nawet trzeci sort piłkarzy. Na takich podstawach trudno tworzyć zespół z ambicjami. Poruszona została także kwestia trenera, słabej obrony i bułgarskiego zawodnika Stoimenowa.
Redaktorzy wspomnieli również o debiucie Matusiaka w ekipie Palermo. Nastąpiło to w meczu przeciwko AC Milan, lecz polski napastnik zaprezentował się przeciętnie. Siódmego gola w barwach Auxerre strzelił Irenusz Jeleń. Było to trafienie decydujące o ligowym zwycięstwie. Udany występ zanotował także Artur Wichniarek. Dariusz Stolarczyk zasugerował nawet by powołac go do kadry.
Na zakończenie audycji prowadzący pokusili się o próbę wytypowania zbliżających się spotkań Pucharu Ekstraklasy (nazwanego przez Maciej Gawła pucharem śmietnika ;), następnej kolejki ligowej i rewanżowych meczów Ligi Mistrzów.