Dzisiejszy temat wzięty został z... Machiny? Nie! Dziś panowie Witold 'Vito' Odrobina i Przemysław 'Jah Jah' Frankowski, zgodnie z ludowym obyczajem obchodzenia pierwszego dnia wiosny, mimo deszczu i chłodu, poszli na wagary. Wagary od Machiny...
Temat luźny - wiosna - więc i skrzynka mailowa luźna, rozleniwiło się dziś towarzystwo. Może to hormony takie działanie mają? O te związki chemiczne zapytany został seksuolog, który wyjaśnił, że to wszystko przez światło słoneczne. Słońca wiosną więcej, cała przyroda budzi się do życia, a więc i my. Wzrasta produkcja hormonów i jesteśmy bardziej aktywni seksualnie.
Tę aktywność było widać także u panów redaktorów w postaci podśpiewywania oraz niewybrednych dowcipów typu "Jasiu, dlaczego owijasz chomika taśmą? Żeby nie pękł" lub "Jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije". Z tego ostatniego musieli się zresztą tłumaczyć przed Falką, zniesmaczoną słuchaczką, która pisała do nich w tej sprawie.
Od zawodowej wróżki dowiedzieliśmy się jaka będzie ta wiosna. Przez cały rok będzie odczuwalny duży wpływ Jowisza (planety, nie telewizora), który sprawi, że zawarte w tym czasie związki będą miały duże szanse na przetrwanie. Warto zakochać się na wiosnę! Tak też Wam powie Ewa Bem, której wiosna kojarzy się przede wszystkim z miłosnym zawrotem głowy. Co ciekawe, u pani Ewy wiosna trwa do późnej jesieni...
Nie wszyscy mogą doświadczyć uroków wiosny. Jej władza nie sięga nie tylko za koło podbiegunowe, ale także w okolice równika. Jak mówił urodzony w Gujanie Brian Scott, istnieje tam tylko pora sucha i deszczowa. Nie wiadomo zatem, czy zazdrościć ciepła, czy cieszyć się, że my mamy wiosnę.
Pierwszy dzień wiosny przez uczniów często bywa obchodzony poza murami szkoły. O swoich doświadczeniach z blauką (wagary w poznańskiej gwarze) opowiedziała nam Renata Beger. Przyznała się, że raz poszła na wagary i nigdy więcej już tego nie zrobiła. Nie dość bowiem, że dzień to był stracony, ale i rodzice, powiadomieni o tym fakcie przez jej siostrę, przetrzepali jej skórę.
A muzycznie panowie pchali nas od skrajoności w skrajność. Od utworu Wiosna, Ach To Ty Marka Grechuty do Jesiennej Deprechy (uncensored ;) ) zespołu Kury. Od marudnego Why Does It Always Rain On Me? Travisa do bardziej optymistycznego, zagranego na koniec, Jeszcze Będzie Przepięknie Tiltu.