 Gościem Piotra Gembarowskiego był Witold Czarnecki z PiS-u.
Jest duża róznica między płacami w szpitalach klinicznych, a powiatowych - pan Witold uważa, że jest to dobra sytuacja, kiedy wybitni specjaliści zarabiają duże pieniądze. Zarobki w służbie zdrowia muszą być zróżnicowane, ale państwo musi uregulować sprawę minimum płacowego w zależności od stopnia specjalizacji. Rząd może tylko decydować o zarysie, a szczegóły powinny zostać w rękach dyrektorów szpitali. Czarnecki rozmawiał z ministrem Religą i on mówił o 7-letnim programie naprawy systemu ochrony zdrowia - niczego nie da się zrobić natychmiast i dlatego dziwne były obietnice Platformy, że już za chwilę będziemy tutaj mieli drugą Irlandię, poza tym wszędzie, gdzie jest lepiej są wyższe składki. PiS dlatego dopiero teraz proponuje ich podniesienie, że naprawa miała być rozłożona w czasie, ale nie chcą działać destruktywnie, bo jest to zbyt ważny problem i będą rząd wspierać w działaniach. Prezydent też chce rozwiązać jakoś konflikt i z takim zamiarem zwołał Radę Gabinetową, tylko Donald Tusk zapomniał, ze kampania się już skończyła a minister Kopacz zachowała się arogancko i lekceważąco. |