Pewien facet został zatrzymany podczas okradania auta. Na posterunku przy składaniu zeznań przydarzyła mu się przykra historia. Mianowicie w pewnym momencie dostał torsji i uzewnętrznił się. Na podłogę wyleciało kilka gramów amfetaminy w woreczku. Tak więc okazało się, że dochodzi mu drugi zarzut, a poza tym ma wielkie szczęście, że woreczek nie pękł w jego żołądku.