Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 14:49:30
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Wspominkowy poranek technologiczny
Machina Antyradio

Vito Odrobina już na starcie programu przywitał Przemka Frankowskiego zagadką. Co równo 15 lat temu kosztowało aż 41 mln zł? Dla kontrastu trzeba dodać, że tyle wynosił roczny dochód przeciętnego Polaka. Za taką kwotę można było też nabyć małego Fiata.

Otóż półtorej dekady temu, w kraju nad Wisłą, ruszyła analogowa telefonia komórkowa. Wtedy to właśnie pierwsze aparaty do prowadzenia rozmów osiągały tak zawrotne ceny. Te cuda techniki niestety raziły swoimi stosunkowo sporymi rozmiarami zbliżonymi do gabarytów walizki. Do tego, na przykład taka Nokia 450 ważyła prawie kilogram, co zdecydowanie utrudniało noszenie jej w kieszeni. Parametry techniczne tego modelu również pozostawiały wiele do życzenia. Wymagała ona między innymi dosyć częstego ładowania.

W tamtych czasach na luksus posiadania komórki mogli sobie pozwolić naprawdę nieliczni. Audycja nie obyła się bez wspomnień takich osób. Pan Jerzy przyznał, że jego telefon wyglądał i ważył jak kaloryfer. Dodatkowo w czasie rozmowy znikał obraz z telewizorów znajdujących się w promieniu 10 metrów.
Inny słuchacz, pan Maciek, spacerując po budowanym przez siebie domu pochylił się nad wylotem otworu kanalizacyjnego. Wtedy to do środka wpadł jego służbowy aparat. Dopiero po kilku latach, podczas czyszczenia owej rury robotnicy odnaleźli tam szybkę od wyświetlacza. Podobna przygoda spotkała także i Dżadżę. Jego 'cegła' swego czasu chlupnęła do muszli, lecz błyskawiczna reakcja redaktora ocaliła sprzęt, który po tej przygodzie dalej działał bez zarzutu. 
Do Polski wielkimi krokami zbliża się telefonia trzeciej generacji. Co ciekawe dużą chrapkę na zaistnienie na naszym rynku mają w związku z tym... hindusi.

Życie pokazuje, że nie zawsze z dobrodziejstwa posiadania komórki płyną stosowne korzyści. Otóż w miejscowości Dobry Las, niedaleko Łomży, turyści zorganizowali sobie ognisko. Niestety zostali oni zaatakowani przez miejscowych sztachetami i kamieniami. Jednak z poszkodowanych oczywiście zatelefonowała na policję. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu zdarzenia dopiero po około 12 godzinach. Wszystko dlatego, że zgłoszenie było przekazywane z jednej komendy do drugiej. Dodatkowo mundurowi mieli jakieś problemy z własnym telefonem. O dziwo, napastnicy zdołali jednak uciec.

Zapewne nie wszyscy wiedzą, iż ta stara, analogowa telefonia komórkowa nadal działa. W jej usług korzysta jeszcze jakieś 2 tys. abonentów. Ze względu na mocny sygnał, Centertel szczególnie upodobali sobie rybacy.

Temat komórek nie był tego dnia jedynym poruszonym w audycji. I tutaj czas na druga zagadkę. Co po raz pierwszy ujrzało światło dzienne prawdopodobnie w 1947 roku? Kolejne wejście antenowe rozpoczęła intrygująca, elektroniczna melodyjka. Jednak nie była to transmisja z koncertu zespołu Kombi. Rzeczona ścieżka dźwiękowa pochodziła z jednej z pierwszych gier komputerowych, jaką można było nabyć w Polsce. Odpowiedź na zadane pytanie nie okazała się trudna także dla słuchaczy internetowych. Wspomniany już protoplasta gier komputerowych był przeznaczony dla dwóch użytkowników. Każdy kontrolował po jednym statku kosmicznym, który mógł wystrzeliwać pociski. Czarna dziura na środku ekranu tworzyła duże pole grawitacyjne. Gra została wydana z nowymi komputerami DEC.
Natomiast pierwszą, prawdziwą, przenośną grą komputerową był 'tic, tac toe' znany bardziej jako popularne 'kółko i krzyżyk'. Produkt pojawił się na rynku w 1972 roku.
W Rosji powstało nawet muzeum komunistycznych automatów go gry.

Redaktorzy przyznali się, że poza anteną z pasją zabawiają się grą o nazwie Pong. Jest to chyba jeden z najstarszych produktów tego typu. Całość jest wzorowana na tenisie i polega na odbijaniu piłki na pomocą dwóch rakietek. W zależności od zaawansowania graczy zmienia się tempo gry i długość przyrządów do odbijania.

O początki elektronicznej rozrywki został zapytany informatyk, pan prof. Wojciech Gogołek. Debiut był rzeczywiście dość skromny, szczególnie jeśli chodzi o formę. Jednak możliwości ówczesnego sprzętu nie pozwalały na więcej. Wraz z udoskonaleniem rzeczonej formy pojawiły się także i inne zastosowania gier. Teraz wszystko ewoluuje w stronę pieniądza. Chodzi tu zarówno o zyski ze sprzedaży, a także opłaty za możliwość uczestniczenia w turniejach czy portalach społecznościowych. W tych ostatnich toczy się nawet wirualna namiastka realnego życia. Można kupić wyspę lub też zostać milionerem. Prowadzącym Antyradio Machinę wpadł do głowy pomysł na powołanie do życia wirtualnej redakcji. Tylko co na to fanki Witka i Dżadży? 

Czy da się wyżyć z grania? Jak się okazuje jest to możliwe. Nagroda dla zwycięzców turnieju w Counter Strike'a wynosi 15 tys. euro, do podziału między pięciu graczy. Słuchacz podpisujący się jako Lech przyznał, że dzięki sieciowym rozgrywkom wzbogacił się o całe 4 tys. Jednak przede wszystkim liczy się dla niego fajna zabawa.
Polski fan gier o pseudonimie Draco po wygraniu jednego z turniejów zasilił swoje konto kwotą 16 tys. zł. Niektórzy to potrafią umiejętnie połączyć miłe z pożytecznym. :) 

Jednym z pierwszych dostępnych na polskim rynku komputerów był poczciwy ATARI. Dużą popularnością cieszył się model 800XL. Zapewne wiele osób z łezką w oku wspomina tamte czasy i gry takie jak 'Robbo' czy 'Miecze Valdgira'. Rozrywki nie psuł nawet fakt długiego oczekiwania na załadowanie się gry.
Redaktorzy nie omieszkali wyrecytować nawet krótkiego wierszyka na cześć tego zacnego urządzenia:
Pokochałem me ATARI,
było z drewna i ze stali.
Węgla trzeba było sypać równo,
bo się ciągle psuło g***o.

Nie sposób nie wspomnieć też o Commodore 64 oraz Amidze. Kto jeszcze pamięta gry nagrywane na kasetach?

O temat wirtualnej rzeczywistości został zapytany pan Łukasz Szmalik. Jego zdaniem ta technologia przerosła jej twórców, a chwilowy boom z kresem lat 90-tych dobiegł końca. W tej chwili żadna poważna firma nie zajmuje się już tą technologią. Cała uwaga skupione jest na rozwoju konsol, komputerów klasy PC i gier MMO. 

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06.2012 Poison Heart Demo Release ...
Poison Heart - Goin' On
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję