Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 15:13:38
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Z klanu Młynarskich
Gastrofaza

Jest pewien Paweł z Warszawy
Codziennie smak bada sławy
Więc sztućcem swej inteligencji
Wypruwa z każdej gwiazdencji
Bzdur steki i inne potrawy.

Nie mogła w poniedziałek, przybyła do Gastrofazy dzisiaj. Jedna z rodu Młynarskich, należy dodać... tych Młynarskich. Córka Wojciecha, siostra Agaty, czyli Paulina Młynarska-Moritz. Ona to właśnie zaistniała jako gość Pawła w środowy wieczór. Na co dzień była aktorka i reporterka, obecnie prezenterka i wszechstronna dziennikarka.

Nie zjawiła się w studiu z pustą ręką, przyniosła ze sobą limeryk - patrz wyżej, który sama napisała (potrafiła napisać), chociaż – jak sama podkreśliła – nie posiada matury. Zdolna, ale co chciała przez to powiedzieć? Czy to, że do uprawiania zawodu dziennikarza i prezentera nie są potrzebne studia, nie mówiąc już o maturze? Wystarczą długie nogi, bardzo ładne ciało (tak mówi o swoim) i odrobina tego ‘czegoś’, co ma się w genach po legendarnym ojcu?

Pochodzi ze znanej rodziny, z tradycjami. W szeroko rozumianej kulturze i sztuce zaistniała już jako nastolatka, zagrawszy w jednym z filmów Andrzeja Wajdy. Zasmakowała aktorstwa i w poszukiwaniu możliwości swojego rozwoju (czytaj: kariery), rzuciła szkołę (stąd ten brak matury do dzisiaj), rodzinę i pojechała do Paryża. Mieszkała we Francji, ucząc się zawodu i zdobywając doświadczenie życiowe – z przerwami – parę dobrych lat. Należy przyznać, dzisiaj nieźle radzi sobie zawodowo. Od aktorstwa odżegnuje się – ten etap życia uważa za zakończony. Nie chce grać, nie przyjęłaby nawet propozycji od wielkich – Spielberga, Polańskiego czy kogokolwiek innego. Ostatnią rólkę zagrała dziesięć lat temu (w Złotopolskich) i aktorką już się nie czuje. Nie można być jednocześnie ‘twórcą’ i ‘tworzywem’, trzeba się na coś zdecydować. Paulina Młynarska zdecydowała się – teraz jest dziennikarką. Nie znosi (ulubione jej słówko, którego często używa) ‘amalgamatów’. Takie osobowości, które są ‘paroma w jednym’ to nieudacznicy, którzy wcześniej czy później kończą na kanapce u psychoanalityka, przechodząc (kosztowną) kurację. To uczucie zna z autopsji – sama korzystała z psychoterapii przez pięć lat, trzy razy w tygodniu. Nie wstydzi się przyznać, że było to jej potrzebne. Na marginesie – dużo jej to dało. O terapii mówi jako o ‘głębokiej podróży w głąb siebie, przygodzie intelektualnej, spotkaniu z kimś, kto naprowadził ją na inteligentne tropy’.

Nie znosi brukowej prasy i pismaków, którzy z uporem maniaka podkreślają ciągle, że niedawno po raz czwarty została mężatką. No i co z tego? Wydaje się, że nic, ale to ją dotyka i denerwuje (sic!). Dziennikarzy więc opieprza, ustawia w szeregu i decyduje o tym jakie pytania mogą jej zadawać (Pawłowi też się delikatnie dostało). Jako gospodyni programów talk-show na różnych kanałach telewizyjnych sama zadawała pytania jakie chciała, ale... nie, nie – wcale nie żądliła, skądże znowu. Cały czas była ‘na salonach’ i tego się trzymała. Od swoich gości oczekiwała szczerości i pomimo uszczypliwości niektórych pytań, żaden z nich nie czuł się obrażony czy dotknięty. Hmm... To się chyba nazywa profesjonalizm.

Stacje telewizyjne zmienia jak rękawiczki. Przebiera i wybiera tylko takie programy, w których czuje się swobodnie. Była już w TVN Style, prowadząc talk show Żądło, zaliczyła Polsat (Interwencja) i Dwójkę (Pytanie na śniadanie). Teraz jako ‘gwiazda transferu’ – jak została określona przez kolorową prasę – powraca do TVN Style. Na swoją pozycję pracowała długo. Czuje, że mocno stoi na nogach, ale nie dlatego, że jest jedną z Młynarskich. Zawsze stawiała na odrębność, ma potrzebę istnieć jako taka jednostka, chociaż – według niej – świat chce ją widzieć w kontekście rodzinnym.

Dzieciom genialnych rodziców naprawdę jest nieraz ciężko. Jeśli są mało odporne, mogą wpaść w kompleksy. Paulina Młynarska uważa, że do takich nie należy. Robi swoje, aby udowodnić, że nie idzie na łatwizny i sama coś potrafi. A osławione nazwisko jakie nosi, to po prostu szczegół.

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06.2012 Poison Heart Demo Release ...
Poison Heart - Goin' On
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję