Tym razem zapach – ale konkretny, bo jedzenia, zaprzątnął uwagę słuchawek i słuchaczy Lorochowego pasma. Paweł chciał się dowiedzieć bowiem, co im cudownie pachnie, a co przeokropnie śmierdzi w garnku tudzież na talerzu – w sensie co odrzuca już na ‘dzień dobry’, wyzwalając przy tym rozdrażnienie i złość, a co zniewala do tego stopnia, że nie można ‘cosiowi’ oprzeć się żadną miarą.
Okazało się, że co podniebienie, to inne podejście do sprawy, chociaż pewne ‘cymesy’ cieszą się złą lub lekuchno nadszarpniętą opinią zawsze, bez względu na okoliczności – nawet jeśli okazuje się w trakcie jedzenia, że w smaku – mimo wszystko, mimo oczywistych oczywistości – są wspaniałe. W opinii państwa AntyFaństwa należą do nich na pewno niektóre sery ‘mocno spleśniałe’, flaki, smażona wątróbka i ryba, ale oberwało się także poczciwej gotującej się kapuście i kalafiorowi. A co mile drażni nozdrza? Takich sympatycznych zapachów buchających z kuchni jest całe mnóstwo. I trudno nawet zdecydowanie opowiedzieć się za czymś jednym jedynym, chociaż i tu wykształcił się pewien ‘porządek’. Brylował zapach wanilii, świeżo zaparzonej kawy, owoców (w tym jabłek z cynamonem), miodu, świeżego chleba oraz ciasta, wyciągniętego dopiero co z piekarnika, a także przypraw i ziół wszelakich. Te zapachy rzeczywiście mogą zniewolić i rzucić na kolana.
W kwestii specyficznego powonienia i tego co z niego wynika, do pieca dorzuciła także gościówa Pawła – Paulina Wilk, dziennikarka i felietonistka, a od całkiem niedawna autorka książki Lalki w ogniu, która wpadłszy do studia jak po ogień, podzieliła się z narodem… zapachami Indii. Przechowuje ich mnóstwo w swojej pamięci, jako że do tego interesującego i pełnego sprzeczności kraju, będącego światem wielu kultur, wierzeń, smaków i zapachów rzucało ją wielokrotnie. A Indie potrafią pachnieć na mnóstwo sposobów – i dosłownie, i w przenośni, wywołując przy tym ogrom wrażeń. Zapach jest tym czymś, co od razu po przyjeździe tutaj czuje się. I co jest ważne – mieszają się w nim wszystkie aspekty hinduskiego życia. Można przeczytać o tym w debiutanckiej książce gościówy Pawła.