 Dzisiejszym gościem Piotra Gembarowskiego był poseł PiS - Zbigniew Giżyński. Pierwsza część rozmowy dotyczyła zagadnień się wyborów samorządowych.
Pan Piotr dociekał jak to możliwe, że w niektórych regionach Polski, działacze regionalni PO i PiS wspólnie blokują listy wyborcze, gdy tymczasem "na górze" trwa otwarta wojna między tymi partiami. Pan Giżyński podkreślał, że na szczeblu regionalnym łatwiej o takie porozumienia, ponieważ powstają one w określonych celach dla społeczności lokalnych. Nie omieszkał oczywiście oskarżyć PO o nieumiejętność porozumienia się na szczeblu ogólnopolskim. Jego zdaniem wynika to z tego, że Platforma nie potrafi przejść do porządku dziennego nad przegranymi wyborami parlamentarnymi.
Druga częśc rozmowy dotyczyła zagadnień gospodarki i różnych opini dotyczących działań rządu w tej materii. Poseł Giżyński starał się podważyć kwalifikacje wielu ekspertów krytykujących rząd (np. Stowarzyszenie Lewiatan), twierdząc że na gospodarce najlepiej znają się ci, którzy prowadzą własne przedsiębiorstwa i obracają własnymi środkami, a nie pieniędzmi innych powierzonymi tylko do zarządzania (np. w imieniu wielkich koncernów). Odrzucił także zarzuty o "przejadaniu" przez rząd obecnego wzrostu gospodarczego, próbując udowadniać, że zamiast zmniejszać dług publiczny, lepiej jest przeznaczyć te środki na dalsze nakręcanie koniunktury. |