 We wtorek, na polance w Kampinosie, z Tomkiem Kinem czas miło spędzała Zofia Czernicka – dziennikarka Telewizji Polskiej, prezenterka, autorka wielu ciekawych programów i reportaży telewizyjnych. Z zawodu jest architektem zieleni, a na Woronicza trafiła niejako przez przypadek, zostawszy bohaterką reportażu Elżbiety Jaworowicz o młodej, zdolnej kobiecie pracującej naukowo i wychowującej dzieci. No i te długie, zgrabne nogi jakie ma... też chyba o tym trochę zdecydowały. To właśnie dzięki nim – jak żartuje – znalazła pracę w telewizji.
Świat showbiznesu jest jej doskonale znany, wiele mogłaby powiedzieć o plotkach, skandalach i o samym klimacie panującym w budynku telewizji, ale majówka to niezbyt odpowiednie miejsce na magiel towarzyski, podczas którego na gwiazdach nie zostawia się zazwyczaj suchej nitki. Rozmowy o ludziach powszechnie znanych z mediów, z którymi wielokrotnie stykała się w swojej pracy, były jednak - a i owszem, ale nie miały plotkarskiego charakteru. Muzyka oczywiście też była. Zgodnie z tradycją majówkowych spotkań, w czasie audycji prezentowani byli wykonawcy, w szczególny sposób ulubieni przez gościa Tomka.
|