Dzisiaj do bólu ekologicznie w Gastrofazie. Tak właśnie a nie inaczej, bo… czemu nie? Bo czemu nie dbać o środowisko naturalne i nie kochać Matki Natury?
Sympatyków – ba, wręcz miłośników takiego stylu życia jest mnóstwo. Niektórych życie zmusiło do tego, by być na wskroś ‘eco’, inni z kolei sami i w pełni świadomie dokonali wyboru jak żyć i zdecydowali się na ekologiczne podejście do codziennej rzeczywistości. Co należy robić, aby nie szkodzić środowisku (segregowanie śmieci, oszczędzanie energii i wody oraz niemarnotrawienie jedzenia to stanowczo za mało!), co jeść i czuć się zdrowo, gdzie robić ekologiczne zakupy – czyli generalnie jak żyć w stylu eco – uświadamiały i doradzały dwie zażarte jego miłośniczki: Kinga Nowakowska z My EcoLife oraz Agnieszka Saternus, szefowa BioBazaru w Warszawie. To taki targ produktów ekologicznych, działający na stałe na terenie dawnej fabryki Norblina, na którym można zaopatrzyć się w certyfikowane wędliny, pieczywo, nabiał, ciasta i ciasteczka, warzywa i owoce oraz wiele innych artykułów – w tym podobno piwo i wino.