Ta pieśń muezzina, zwołującego wiernych na modlitwę do meczetu, znana jest każdemu muzułmaninowi.
Jeden z nich - Nezar Charif, rodem z Syrii, mieszkający w Polsce od ponad dwudziestu lat - był gościem Pawła w dzisiejszym wydaniu Gastrofazy. Na co dzień jest asystentem dyrektora Centrum Kultury Islamu w Warszawie, ale jednocześnie wykładowcą i nauczycielem islamu – drugiej, pod względem wyznawców, religii w świecie. Naucza w warszawskim meczecie przy ulicy Wiertniczej, zarówno najprawdziwszych muzułmanów, jak i tych, którzy chcą poznać i zgłębić religię, aby ją przyjąć, albo tych, którzy są jej po prostu ciekawi.
Tak więc, we wtorek w Gastrofazie zaistniał islam. Rozmowa Pawła z gościem toczyła się wokół kultury islamskiej, obyczajów, światopoglądu, a przede wszystkim samej religii. Należy przyznać, że ta przebogata kultura jest dosyć mało znana w Polsce, a wizerunek muzułmanów i całego świata arabskiego, jaki rozpowszechniony jest w społeczeństwie, obciążony jest pewnymi stereotypami, które nie do końca muszą być prawdziwe – jak to wynika z definicji stereotypu, który przecież oparty jest na niepełnej lub fałszywej wiedzy...
Co przeciętny Polak wie o islamie? Hmm... chyba to, że w religii tej istnieje pięć filarów, będących pięcioma podstawowymi obowiązkami religijnymi każdego muzułmanina. Przede wszystkim musi on pięciokrotnie w ciągu doby odmawiać modlitwy (z twarzą zwróconą w stronę Mekki). W jej trakcie powtarza za każdym razem wyznanie wiary, iż Allah jest jedynym bogiem, a Mahomet jego prorokiem. Ramadan, czyli rodzaj postu – to kolejny obowiązek dorosłego i cieszącego się dobrym zdrowiem muzułmanina, oznaczający nie tylko powstrzymywanie się od jedzenia i picia od świtu do zachodu słońca, ale także od uprawiania seksu. Prawdziwy muzułmanin ma również obowiązek dzielić się swoim dochodem, czyli dawać biednym jałmużnę, a także przynajmniej raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Mekki – świętego miasta islamu.
Najważniejszą księgą w życiu muzułmanina jest Koran. Z niej czerpie on wiedzę, inspirację i dobre życie, w niej zawarte są wskazówki, jak postępować, aby być dobrym sługą Pana. Mądrości zawarte w Koranie należy umieć jednak interpretować, a żeby potrafić to zrobić, należy znać kulturę Arabów. Weźmy chociażby kwestię kobiet w kulturze islamskiej... Koran nakazuje podchodzić do nich z szacunkiem, stwierdzając, że Allah traktuje je na równi z mężczyznami, ale... No właśnie, jest pewne ‘ale’. Ta mądra księga przewiduje bowiem sytuacje, kiedy kobietę można... bić. Wystarcza, że ‘stwarza problem bez powodu’ i już jest uzasadnienie, aby zastosować w stosunku do niej jedną z kar, przewidzianych w Koranie: rozmowę (czytaj: reprymendę słowną), odsunięcie od łoża lub... bicie (bardzo delikatne, tylko po ramieniu; chodzi o gest, a nie zadanie bólu – jak interpretował tę sytuację gość). Taaa... tego elementu nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Uległość muzułmańskich kobiet i ich uzależnienie od mężów zawsze budziło i będzie budzić największe emocje w naszym kręgu kulturowym.
Inne obyczaje i zwyczaje, związane chociażby ze świętami muzułmańskimi, nie wywołują już takich kontrowersyjnych przeżyć uczuciowych. Jedno z nich - Święto Ofiarowania – zaczyna się jutro. To bardzo ważne wydarzenie w życiu każdego muzułmanina, mające niejako swój odpowiednik w chrześcijańskiej Biblii. Tego dnia każdy muzułmanin składa ofiarę w postaci barana, ale głowa rodziny (ojciec) nie musi samodzielnie wykonywać ciosu i zabijać zwierzaka. Teraz kupuje się żywego barana i oddaje do rzeźni. Po modlitwie w meczecie następuje czas biesiady, a następnie odwiedzin rodziny – rodziców, dziadków, cioć i wujków. Należy przyznać, że to wyjątkowo miły element świętowania według kultury islamskiej.
Oczywiście - jak było do przewidzenia – znowu zabrakło czasu, aby poruszyć inne kwestie. Nic straconego – Nezar Charif obiecał przybyć do Gastrofazy jeszcze raz. Na pewno będzie możliwość porozmawiania wtedy o kulinariach arabskich.