Podczas wczorajszej projekcji w obowiązkowym kinie Antyradia, bohaterowie odcinka zostali zaledwie naszkicowani. Dzisiaj nabierali barw.
Towarzysz Jan Winnicki - dwulicowa gnida, prawdziwy aparatczyk. Żona go zdradza, ale on jest w stanie zrozumieć tę jej chwilę słabości, w końcu sam ma kochankę. Ma mały kłopot, bo nie ma gdzie mieszkać. W trybie pilnym poszukuje mieszkania. Nie jest przy tym wymagający – ot wystarczy mu lokal 3 – 4 pokojowy. Ze spółdzielni mieszkaniowej wychodzi z przydziałem na mieszkanie, to samo, które miał dostać pechowiec Dionizy Cichocki. W ten sposób stał się jednym z lokatorów bloku przy ul. Alternatywy 4, najbardziej znamienitą osobą w tym gronie. A Cichocki? Kiedy on dostanie przydział? Jak uzupełni dokumenty. Brakuje mu paru zaświadczeń, z których najważniejsze jest to, które stwierdza, że mieszkanie jest mu naprawdę potrzebne.
Gospodarz domu sprawnie zarządza lokatorami. Zawsze ma dla nich czas, tylko trzeba wcześniej zapisać się na wizytę. Porządku w tym względzie pilnuje Miećka Aniołowa. Pierwszym lokatorem, który doświadcza przyjemności omówienia z gospodarzem domu ważnych spraw lokatorskich, jest mąż śpiewaczki Kolińskiej-Kubiak. Żona musi ćwiczyć przed koncertem, a tu taki hałas spowodowany ciągłymi remontami u lokatorów.
Sprawne zarządzanie budynkiem, to także decydowanie o kolorze zasłon w mieszkaniu lokatorów. Ewa Majewska dobrała je fatalnie w ocenie Anioła. Bez jego wiedzy i zgody ośmieliła się zawiesić u siebie w mieszkaniu brązowe zasłony, które nijak nie komponują się z żółtymi zasłonami w mieszkaniu Aniołów.