Tak z włoskiego tłumaczy się słowo ’pomodoro’, oznaczające poczciwego pomidora, który dzisiaj zdominował Gastrofazę.
Warzywo to znane i lubiane w całym świecie, jest uprawiane przede wszystkim dla swoich walorów smakowych, chociaż zawiera w sobie przy okazji także mnóstwo ‘zdrowotności’. Śmiało można powiedzieć o nim, że jest niskokaloryczną bombą witaminową, posiadającą także tak cenne składniki mineralne, jak chociażby żelazo i potas. Nie bez znaczenia jest i to, że pomidory są bogate w likopen – przeciwutleniacz, który przeciwdziała zachorowaniom na nowotwory. Tu należy wspomnieć, że ze względu na łatwą rozpuszczalność w tłuszczach, związek ten jest najlepiej przyswajalny przez człowieka w połączeniu właśnie z nimi, czyli w sosie pomidorowym, keczupie, sałatce z oliwą.
W Europie pomidory do swojej kuchni wprowadzili najwcześniej Hiszpanie, chociaż największą karierę te soczyste owoce rośliny z rodziny psiankowatych zrobiły w kuchni włoskiej. Przykładów daleko nie trzeba szukać – spaghetti polane sosem pomidorowym stało się narodową potrawą mieszkańców słonecznej Italii. A pizza i lasagne? Niektórzy z kolei nie wyobrażają sobie tych dań kuchni włoskiej bez dodatku sosu pomidorowego. Co by nie mówić, pomidory można spożywać pod różnymi postaciami: na surowo - gryząc je jak jabłko lub komponując z nich sałatki, na ciepło - faszerując przeróżnymi dodatkami i zapiekając w piekarniku, gotując z nich zupę, przyrządzając sosy, dodając do kapusty, smażąc na nich jajecznicę, albo po prostu dekorując nimi kanapki... Wymieniać by można było jeszcze długo. Taka prawda – smaczne i zdrowe są w każdej postaci. Nieraz stosowane są jako... lekarstwo. Sok pomidorowy z odrobiną tabasco i soli są idealne na kaca, a dieta pomidorowa pozwala zwalić w ciągu miesiąca nawet i dziesięć kilogramów! Nie da się ukryć, pomidory zajmują istotne miejsce w naszym jadłospisie.
Dzisiaj rozpanoszyły się na Gastrofazowym stole, będąc jednym ze słów kluczy 306. wydania ‘najsmaczniejszego pasma eteru’, wokół których toczy się zazwyczaj dyskusja w pierwszej – ‘bezgostnej’ – jej części. Dwoma pozostałymi była ‘góra’ i ‘orzeźwienie’. Okazało się, że praktycznie wszystkie trzy słowa zlały się w jedno. Wyszło na to, że ‘góra’ ‘pomidorów’ to najbardziej pożądane (nie tylko) wiosenne ‘orzeźwienie’.
A po 12:00 prastare wspomnienia z lata 2005 roku. Wtedy to AntyRadio, dopiero co urodzone ‘niegrzeczne dziecko eteru’, organizowało wielką akcję pod kryptonimem ‘Operacja Lato’, która ni mniej, ni więcej polegała na zafundowaniu jednej ze słuchaczek... odrobiny metamorfozy. Przy pomocy rąk chirurgów – plastyków, wyłoniona w drodze castingu - spośród setek kandydatek Kama Gackowska, dzisiejszy gość Gastrofazy, dała się pokroić... dla AntyRadia, które wspaniałomyślnie zafundowało jej cały wachlarz operacji plastycznych. Przeszła takich zabiegów siedem! Cos tam jej włożono, coś wstrzyknięto, coś ujęto, gdzieś pogruchotano, w innym miejscu pokrojono... słowem upiększano i doskonalono, aby stworzyć ‘kobietę - maskotkę AntyRadia’, jego ‘damę dworu’. Wszystkim AR-wcom Kama zaimponowała wtedy odwagą i bezkompromisowością, chociaż - jak sama przyznała - jej determinacja i zgoda na udział w akcji była po trosze odpowiedzią także na jej własne potrzeby.
Dzisiaj przyszła powspominać tamte czasy i ‘Operację Lato’, która – co by nie mówić - stanowiła mocny akcent na początku działalności i egzystencji niesfornego AntyRadia... Okoliczność ku temu jest jak najbardziej właściwa – jutro, 1. czerwca, ‘niegrzeczne dziecko eteru’ obchodzi swoje 3. urodziny...