Postmodernistyczne pasmo poszukiwaczy przygód ma to do siebie, że porusza różne tematy, zabierając głos w sprawach zarówno ważnych, jak i mniej ważnych, lżejszego kalibru lub trudniejszych. Za sprawą gościa – Moniki Deptuły, rzeczniczki prasowej Amnesty International Polska, dzisiaj raczej powaga. Nie mogło być inaczej - z praw człowieka nie robi się żartów, a one właśnie były przedmiotem spotkania i rozmowy z Pawłem.
Organizacja, kojarzona przez wielu jako skupiająca w sobie ‘krzykaczy w słusznych sprawach’, działa na świecie od kilkudziesięciu lat, gromadząc wokół siebie ludzi, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok niesprawiedliwości. Ludzi, którzy są pełni zrozumienia dla torturowanych, prześladowanych, przetrzymywanych w więzieniach za poglądy polityczne czy religijne, dyskryminowanych w jakiś sposób – ot chociażby w niesprawiedliwych procesach sądowych, które toczyły się wobec nich. Rzeczywiście, to prawda, że 'krzykacze' z Amnesty International w słusznych sprawach zajmują stanowisko, o słuszne sprawy walczą. Starają się bronić praw człowieka na całym świecie, w wielu najróżniejszych przypadkach.
Pierwszą akcję organizacja podjęła na początku lat sześćdziesiątych, wtedy kiedy powstała. Dotyczyła ona dwóch studentek portugalskich, które za wzniesienie toastu za wolność swojego kraju, trafiły do więzienia. W ich obronie wystąpił brytyjski prawnik, pisząc do czasopisma The Observer list z apelem, by je wypuszczono. Wtedy to właśnie po raz pierwszy użyty został termin ‘więźniowie sumienia’. Określa się nimi osoby uwięzione lub poddane innym niedogodnościom i ograniczeniom fizycznym z powodu głoszonych przez siebie poglądów - m.in. politycznych i religijnych. A wracając do studentek... W ich obronie zaczęły napływać listy z całego świata – i tak zaczęła się ta międzynarodowa solidarność, która trwa do dziś.
Jakimi metodami Amnesty International walczy o prawa człowieka na świecie? Ot chociażby poprzez happeningi, akcje, kampanie. Organizują je często w ciągu roku. Już w grudniu zamierzają zorganizować akcję... pisania listów. Będzie to prawdziwy maraton, trwający 24 godziny. Ale gdzie? Ale jak? Ale do kogo? Będą to listy w obronie kilkunastu osób na świecie, pokrzywdzonych w jakiś sposób przez państwo, w którym przyszło im żyć. Listy od siebie, nie pisane ‘na jedno kopyto’ wcześniej przygotowane, z dużym ładunkiem emocjonalnym, zostaną wysłane do decydentów państw tych, których dotknęła niesprawiedliwość. Przypadki będą różne. W tym roku postaciami objętymi akcją, w sprawie których będą pisane listy, są m.in. ludzie torturowani przez policję - Siergiej Gurgurow (Mołdawianin), Bárbara Italia Méndez (studentka z Meksyku), a także patriarcha kościoła erytrejskiego, który trafił do więzienia za manifestowanie swojej wiary. Więcej o akcji na stronie www.amnesty.org.pl.
Dla Amnesty International można pracować jako wolontariusz. Potrzebują ludzi do współpracy, bo roboty jest zawsze huk i każda para rąk przydaje się. Najbardziej cenne są osoby kreatywne, które mogą wnieść świeże pomysły do projektów, przygotowywanych przez organizację. Wiek nie odgrywa roli – wśród wolontariuszy zdarzają się ludzie młodzi, w wieku szkolnym, jak również starsi, po pięćdziesiątce. Każdy jest mile widziany, każdy może być ‘zagospodarowany’. Nie obowiązują specjalne kryteria naboru. Trzeba być wrażliwym, mieć zrozumienie dla innych, mieć w sobie chęć działania i wiarę, że można coś zrobić, że to będzie miało sens, że warto.
Poza wolontariuszami, organizacja opiera się w swojej działalności o autorytety. Dużo osób ze świata nauki, kultury i mediów wspiera ich działania. Nie rzadko są to byli ‘więźniowie sumienia’, zdarzają się także celebryci z showbiznesu. Amnesty International jest miejscem dla wszystkich, dla których prawa człowieka są ważne.
O organizacji i jej działaniach pisać można byłoby jeszcze długo, ale news z audycji też rządzi się... swoimi prawami - nie może być za długi. Przyszła pora postawić końcową kropkę. Dzisiejszy odcinek Blatu, w którym królowała Amnesty International i prawa człowieka, tak jak każdy poprzedni, możliwy jest do odsłuchania TU.