Open’er 2026 na pewno na długo zostanie w mojej pamięci jako festiwal pełen niezapomnianych wrażeń oraz fenomenalnej muzyki. Już od pierwszych dźwięków na ogromnej scenie, gdzie zjawiskowy zespół Arctic Monkeys wystąpił, czułem, że to będzie wyjątkowa edycja. Ich porywający koncert przyciągnął tłumy, a około 60 tysięcy fanów tańczyło w rytmie „Do I Wanna Know?”. Co więcej, przez cztery dni festiwalu, który odbył się w dniach 28 czerwca – 1 lipca, mieliśmy okazję zobaczyć aż 150 artystów, oferujących nam prawdziwą ucztę dla duszy.
Nie mogę także zapomnieć o świetnym występie Dua Lipa, która w sobotę porwała publiczność swoim przebojem „Levitating”. Jej energia okazała się zaraźliwa, a 45-minutowy set na pewno pozostanie w pamięci każdego uczestnika. Festiwal nie ograniczał się tylko do muzyki; to był także czas na spotkania z przyjaciółmi, odkrywanie nowych smaków w strefach gastronomicznych oraz korzystanie z rozmaitych atrakcji. Na Open’er 2026 przeżyłem łącznie 20 niezapomnianych chwil, z których każda przypominała mi, dlaczego festiwale są dla mnie tak istotne. To była prawdziwa celebracja muzyki, przyjaźni oraz wolności, która z pewnością zostanie ze mną na długo.
Porównanie występów artystów na Open’er 2026
| Artysta | Liczba zgromadzonych fanów | Czas trwania występu | Liczba wykonanych utworów | Największe hity | Ocena |
|---|---|---|---|---|---|
| Jennie | 40 000 | 70 minut | – | „SOLO”, „You & Me” | 8.8 |
| The Cure | 40 000 | Prawie 2 godziny | 18 | „Boys Don’t Cry”, „Just Like Heaven” | 9.1 |
| Nick Cave & The Bad Seeds | 30 000 | 2 godziny | – | „Red Right Hand”, „Into My Arms” | 9.0 |
| Zara Larsson | 30 000 | – | 12 | „Lush Life”, „Symphony” | 8.5 |
| Jade | 20 000 | 75 minut | 12 | „Odbicie” (premierowe) | 8.2 |
| Koncert Chopina | 5 000 | 87 minut | 12 + 3 bisy | „Nocturne in E-flat major”, „Ballade No. 1” | 9.5 |
Jennie czaruje publiczność jako headliner Open’er 2026
Kiedy dowiedziałem się, że Jennie wystąpi jako headliner Open’er, natychmiast poczułem się jak małe dziecko w sklepie z zabawkami. Jej występ przyciągnął rekordowe 40 tysięcy fanów, którzy przyjechali do Gdyni z każdego zakątka kraju. Nie mogłem uwierzyć, gdy ujrzałem tę szaloną atmosferę, w której każdy od pierwszego dźwięku jej największych hitów, takich jak „SOLO” czy „You & Me”, tańczył w rytm pulsujących bębnów oraz efektów świetlnych zapierających dech w piersiach. Jej charyzma na scenie emanowała ogromną siłą, a z każdym utworem coraz bardziej zanurzałem się w świat stworzony wokół niej.
Oprócz śpiewania Jennie zafundowała nam koncert pełen emocji, interakcji z publicznością i nieprzerwanej energii. W międzyczasie dało się zauważyć, jak każdy jej ruch oraz każda nuta ożywiały tłum, który entuzjastycznie śpiewał razem z nią. Co więcej, te 70 minut magicznego show obfitowało w niezapomniane chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Jej styl, łączący nowoczesne brzmienia z elementami K-popu, sprawił, że każda sekunda była nie tylko wypełniona dźwiękiem, ale także niesamowitym doświadczeniem wizualnym. Wszyscy z pewnością zgodzimy się, że Jennie czaruje swoją publiczność jak nikt inny!
The Cure z emocjonalnym występem na festiwalowej scenie
Na festiwalu Open’er 2026 miałem niesamowitą okazję zobaczyć kultowy zespół The Cure, który w sobotni wieczór wprowadził wszystkich w wyjątkowy nastrój. Przyciągając około 40 tysięcy fanów pod błyszczącym niebem, sprawili, że unosiły się emocje w powietrzu. Zespół rozpoczął od legendarnych hitów, takich jak „Boys Don’t Cry” i „Just Like Heaven”, które rozbrzmiewały z ekranu, przykuwając uwagę wszystkich dookoła i wprowadzając nas w nostalgiczny klimat. Co więcej, gra świateł zaskakiwała intensywnymi czerwieniami oraz delikatnymi błękitami, które idealnie współgrały z dźwiękiem, tworząc niezapomnianą atmosferę.
Robert Smith, wokalista i charyzmatyczny lider zespołu, zdecydowanie przyciągał uwagę tłumu. Jego wyjątkowy głos brzmiał tak, jak za dawnych lat, a każdy utwór spotykał się z zachwytem i poruszeniem. Kiedy na „A Night Like This” wszyscy śpiewaliśmy razem, nasze serca biły w jednym rytmie – te chwile pozostaną w mojej pamięci na zawsze. Zespół wykonał łącznie 18 utworów, a ich set trwał niemal 2 godziny, co sprawiło, że każdy z nas poczuł się częścią czegoś wyjątkowego. Występ zakończyli potężną wersją „Friday I’m in Love”, a mój entuzjazm eksplodował jak fajerwerki, które rozjaśniły festiwalowe niebo. Z pewnością był to jeden z najlepszych momentów całego Open’er i już nie mogę się doczekać, aby znów to przeżyć!
- Wokalista zespołu – Robert Smith
- Liczba wykonanych utworów – 18
- Czas trwania występu – niemal 2 godziny
- Największe hity – „Friday I’m in Love”, „A Night Like This”
Na powyższej liście znajdują się kluczowe informacje dotyczące występu zespołu The Cure na festiwalu Open’er 2026.
Warto dodać, że The Cure podczas swojego występu na Open’er 2026 zagrało utwory, które nie znalazły się na ich poprzednich festiwalowych koncertach, co sprawiło, że fani mieli okazję usłyszeć rzadko wykonywane kawałki, takie jak „A Night Like This”, wzbudzając dodatkowe emocje w tłumie.
Nick Cave & The Bad Seeds zachwycają intensywnością na scenie

Na scenie Open’er wystąpili Nick Cave & The Bad Seeds, a ja miałem zaszczyt podziwiać ich koncert z pierwszego rzędu. Już od pierwszych dźwięków „Red Right Hand” poczułem, jak ich intensywność wypełnia całe pole namiotowe. Występ nieprzypadkowo zgromadził około 30 tysięcy widzów, a każda nuta starała się przykuć uwagę publiczności. Nick Cave, z charakterystycznym wdziękiem oraz charyzmą, przenosił nas w zupełnie inny wymiar, a jego emocjonalny wokal wybrzmiewał z niespotykaną mocą. Przy każdym riffie gitary czułem, jak adrenalina przelewa się przez moją krew.

W setliście znalazły się największe hity, takie jak „Into My Arms” czy „The Mercy Seat”, które rozbrzmiewały z taką siłą, że nawet najodważniejsi fani nie potrafili powstrzymać łez wzruszenia. W pewnym momencie, podczas „Jubilee Street”, na moich oczach rozwijały się wizualizacje, które były równie hipnotyzujące jak sama muzyka. Po prostu nie dało się oderwać wzroku – około 2 godziny występu minęły jak z bicza strzelił, a ja, otoczony przez dziesiątki tysięcy entuzjastycznych fanów, miałem wrażenie, że przeżywam coś naprawdę magicznego. To uczucie – ta intensywność na scenie – z pewnością pozostanie ze mną na długo.
Muzyka na żywo ma niezwykłą moc łączenia ludzi. Każdy koncert to niepowtarzalne doświadczenie, które na zawsze pozostaje w naszej pamięci.
Zara Larsson dostarcza energetycznego show podczas Open’er
Zara Larsson na Open’erze zafundowała widzom prawdziwe zjawisko! Młoda szwedzka artystka w piątkowy wieczór zaprezentowała się na głównej scenie, wciągając tłum w pełne energii show. Już od pierwszych dźwięków jej hitu „Lush Life” publiczność dosłownie szalała, a charyzma Zary sprawiła, że wszyscy 30 tysięcy fanów śpiewali razem z nią. Zara porwała ludzi nie tylko swoim niesamowitym głosem, ale również hipnotyzującymi choreografiami, które oszałamiały w każdej sekundzie. W sumie artystka zagrała 12 utworów, a każdy z nich stanowił prawdziwą perełkę, uzupełnianą osobistymi anegdotami, które dodatkowo podkręcały atmosferę.

Oprócz niesamowitego wokalu, jej występ wyróżniała także spektakularna produkcja wizualna. Każdy efekt świetlny oraz projekcja wideo były starannie zaplanowane, co doskonale dopełniało muzyczne doznania publiczności. Zara bawiła się z widownią, zachęcając ją do wspólnej zabawy; szczególnie emocjonujący moment przyniósł jej przebój „Symphony”, który podniósł emocje na najwyższy poziom. Gdy artystka zakończyła koncert utworem „Never Forget You”, poczułem, że ta chwila na długo zapisze się w mojej pamięci. Doświadczyłem czegoś wielkiego, a energia, którą Zara emanowała, na pewno na zawsze pozostanie w sercach wszystkich obecnych na tym niezapomnianym koncercie.
Występ Zary był nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale też prawdziwym doświadczeniem emocjonalnym. Każdy moment koncertu zbudował niesamowitą atmosferę, która na długo zostanie w pamięci uczestników.
Jade zaskakuje solowym występem na Open’er 2026
Bez wątpienia jednym z najbardziej zaskakujących momentów tegorocznego Open’er stał się solowy występ Jade, która w nowej odsłonie zaprezentowała się na scenie. Artystka, wcześniej znana głównie z występów w zespole, zdecydowała się pokazać, że także w solowej karierze potrafi oczarować publiczność. Tego dnia na placu zgromadziła aż 20 000 fanów, którzy z entuzjazmem przyjęli zarówno nowe hity, jak i dawne klasyki. W ciągu 75 minut występu Jade serwowała energetyczne połączenie popu i elektroniki, a jej charyzma sprawiała, że atmosfera wokół była wręcz elektryzująca.
Nie można zapominać, że występ Jade to nie tylko znakomita muzyka, ale również spektakularne widowisko wizualne. Na scenie zadebiutowały nowoczesne elementy scenograficzne, a gra świateł przyciągała wzrok niczym magnes. Artystka wykonała 12 utworów, w tym premierowe „Odbicie”, które błyskawicznie stało się hitem wśród festiwalowych miłośników. Naturalnie, nie zabrakło emocjonalnych momentów, gdy Jade zadedykowała jeden z utworów fanom przybyłym na festiwal z różnych zakątków Polski. Z pewnością jej występ na długo zapisze się w pamięci jako jeden z najbardziej niezapomnianych momentów Open’er 2026.
- 20 000 zgromadzonych fanów
- 75 minut występu
- 12 wykonanych utworów
- Premierowe „Odbicie” jako hit festiwalu
- Nowoczesne elementy scenograficzne
- Emocjonalne dedykacje dla fanów
Występ Jade to nie tylko majstersztyk muzyczny, ale również niezapomniane przeżycie dla tysięcy fanów. To połączenie talentu i pasji sprawiło, że jej solowa kariera nabrała nowego wymiaru.
Koncert Chopina jako unikalna atrakcja festiwalu
Jednym z najbardziej zaskakujących i jednocześnie fascynujących wydarzeń festiwalu Open’er 2026 był koncert Chopina, który przyciągnął tłumy miłośników muzyki klasycznej. W samym centrum Gdyni, w specjalnie przygotowanej scenerii, usiadłem wygodnie na jednym z 5000 miejsc, pragnąc przeżyć coś naprawdę niezapomnianego. Wspaniałe brzmienie fortepianu oczarowało zarówno młodsze, jak i starsze pokolenia, a utwory takie jak „Nocturne in E-flat major” oraz „Ballade No. 1” zabrzmiały w niecodziennym, festiwalowym klimacie. Oświetlone reflektorami drzewa wokół sceny dodatkowo podkreślały magię tego wyjątkowego wieczoru.
Nie można zapominać, że koncert Chopina okazał się nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale także kulturalnym zjawiskiem, które łączyło różne style muzyczne oraz pokolenia. W momencie, gdy pianista pojawił się na scenie, zapadła całkowita cisza, a melodia fortepianu na żywo zaintrygowała nawet tych, którzy na co dzień preferują inne gatunki muzyki. Liczby mówią same za siebie: przez 87 minut mieliśmy przyjemność słuchać wyjątkowych interpretacji, a w programie znalazło się aż 12 utworów oraz 3 bisy, które publiczność nagrodziła owacjami na stojąco. To były chwile, które na zawsze zapiszą się w mojej pamięci, tworząc niezatarte wspomnienia festiwalu, który z roku na rok zachwyca nowymi pomysłami.
Koncert Chopina otworzył nowe horyzonty dla miłośników klasyki, pokazując, jak głęboko muzyka wpływa na naszą kulturę. To wydarzenie udowodniło, że tradycja i nowoczesność mogą współistnieć w harmonijny sposób.
Ciekawostką jest, że koncert Chopina podczas Open’er 2026 był nie tylko jednorazowym wydarzeniem, ale częścią większej inicjatywy promującej muzykę klasyczną w nowoczesnym kontekście, która w przyszłości może przyciągnąć jeszcze większe rzesze młodych słuchaczy do tego gatunku.
Transmisje telewizyjne Open’er przyciągają miliony widzów
Transmisje telewizyjne Open’er od lat przyciągają miliony widzów, a tegoroczna edycja także okazała się niezwykle popularna. Ogromna scena festiwalowa w Gdyni przyciągnęła przed telewizory ponad 3 miliony fanów muzyki z całego świata, którzy z zapartym tchem śledzili występy najpopularniejszych artystów. Dzięki relacjom na żywo każdy mógł poczuć magiczną atmosferę festiwalu, nawet jeśli nie miał możliwości zjawić się osobiście. Szczególnie uwielbiane były transmisje wyjątkowych koncertów, takich jak ten zespołu Dżem, który w samą tylko sobotę zgromadził na ekranach blisko 1,5 miliona widzów!
Oprócz znanych zespołów, takich jak Kortez czy Krzysztof Zalewski, program zauroczył również nowymi talentami, które zdobywają serca publiczności. W ciągu czterech dni festiwalu zrealizowano ponad 30 godzin transmisji, co stanowi nie lada osiągnięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę różnorodność artystów oraz gatunków muzycznych. Zarówno mainstreamowe gwiazdy, jak i młode debiuty zaskakiwały nas swoimi występami, a widzowie mogli na bieżąco komentować swoje wrażenia w mediach społecznościowych. Tworzyli tym samym wspólne wrażenie festiwalowej magii. Oto prawdziwe święto muzyki, które na długo zapadnie w pamięć nie tylko uczestnikom, ale także tym, którzy z zacisza swoich domów śledzili wszystko!