Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 24 2012 22:06:23
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Na perskim dywanie
Stół Z Powyłamywanymi NogamiTego jeszcze nie grali(śmy) przy stole z powyłamywanymi nogami, w sensie – tam nas jeszcze nie rzuciło. A gdzie? A do Iranu.

Dzisiaj klimaty irańskie w postmodernistycznym paśmie poszukiwaczy przygód i należy od razu powiedzieć, że nie bez przyczyny. Powód był  (a i owszem)... w osobie gościa, który przycupnął przy Pawłowym Blacie. Kto zacz? To Michał Pisz, młody wiekiem i stażem student archeologii na warszawskim uniwerku, wierny słuchacz AntyRadia, a przy tym aktywny korespondent programu, w którym pasja podróżowania po drogach i bezdrożach różnych zakątków świata oraz chęć dzielenia się z innymi swoimi wrażeniami i spostrzeżeniami z wojaży, jest wysoko ceniona przez jego gospodarza i może zaowocować wizytą w studiu przy Żurawiej 8. Tak stało się i tym razem. Michał został umówiony zaledwie wczoraj, ale gdyby nie zamailował do wujcia Pawła, to kto by wiedział, że wrócił właśnie z podróży do tak egzotycznego kraju, jakim jest Iran?

Wrócił cały i zdrowy po dwutygodniowym wyjeździe na narty i snowboard po stokach Elbursa (tam, a nie gdzie indziej, bo to relatywnie tani dla Europejczyka kraj do oddawania się zimowemu szaleństwu) i nie zdążywszy nawet przyczesać swoich rozczochranych myśli, z przyjemnością potwierdził swój udział w niedzielnym wydaniu Blatu. Potwierdził, zjawił się i zaczął przybliżać słuchawkom i słuchaczom irańską rzeczywistość, która z jednej strony jest bardzo kolorowa, z drugiej natomiast jawi się nieco szara – oczywiście z punktu widzenia zwykłego, szarego mieszkańca Lahestanu, czyli pięknego kraju nad Wisłą, który ze słowem Iran kojarzy Teheran, szacha, dywan perski, może perskiego kota, konflikty i walki bratobójcze (jak to w tej części świata), islam. Miłośnicy kuchni orientalnej wymienią na pewno jeszcze kebab i falafel , a płeć piękna (a szczególnie walczące feministki) dodadzą do tego wykazu okutane na czarno w czador kobiety islamskie - ciche i potulne żony swoich panów...

A jak jest naprawdę? Co zarejestrował swoimi oczyma i czego wysłuchał na miejscu Michał, który Iran poznał z wielu stron – od frontu i zaplecza? Mieszkał w typowym teherańskim domu (w mieszkaniu wyłożonym dywanami, po których chodzi się na bosaka, z obrusem na podłodze, ze standardowym brakiem stołu i łóżka), u Mahommeda - irańskiego użytkownika portalu www.couchsurfing.com, przy pomocy którego tam pojechał.

Hmm... W jego opowieści Iran to kraj ciekawy i fascynujący, w którym żyją w miarę szczęśliwi, a przy tym otwarci, życzliwi i gościnni ludzie. Przynajmniej takich on widział. Trudno nie wierzyć Michałowi, że ten zakątek świata może nie pociągać i nie wyzwalać chęci odwiedzenia go. Jak każdy kraj o odmiennej od naszej kulturze, mentalności jego mieszkańców, zwyczajach i obyczajach musi być na swój sposób interesujący.

Michał nie widział ‘krzywdy’ irańskich kobiet, o której tyle czyta się na stronach internetowych. To co widział natomiast, to zwyczaje i obyczaje, raczej rygorystycznie przestrzegane przez tubylców, chociaż nie zawsze. Ot chociażby ten, nakazujący zakrywanie włosów przez kobiety. Iranki chodzą po ulicach mając na głowach obowiązkową chustę (na marginesie: takie nakrycie głowy obowiązuje też cudzoziemki, które przyjeżdżają do Iranu), niektóre w czadorach z ‘oknem’ na twarz, inne (bardziej wyzwolone) w zwykłych kurtkach, płaszczykach czy dżinsach, a te najbardziej wyzwolone z chustą zaledwie do połowy naciągniętą na głowę. Obowiązkowo muszą mieć zakryte nogi, na które zakładają pełne obuwie, bez względu na porę roku, ale to dotyczy także mężczyzn. Tym z kolei nie wolno chodzić w krótkich ‘porteczkach’ – grozi za to mandat. Zupełnie nieskrępowane - szczególnie w stosunku do cudzoziemców rodzaju męskiego - są bardzo młode dziewczęta irańskie. Oglądają się za nimi, szepczą ‘ajlawjucię’, puszczają do nich swoje ‘perskie’ oko. W ogóle kobiety irańskie lepiej wypadają w ocenie Michała – są dużo bardziej światłe, wiele z nich zna języki obce, wiele studiuje. Mężczyźni są bardziej konserwatywni i trudniej im przywiązać się do trendów zachodnich.

Krzywdy widocznej nie ma, ale nie ma też równouprawnienia. Niestety, w Iranie w dalszym ciągu obowiązuje brutalne prawo szariatu, które pozwala kobietę nawet... ukamienować. I jak tu złamać stereotyp, który można zilustrować obrazkiem: pan i władca na osiołku, a kobieta za tym uparciuchem...

O wielu rzeczach Michał nie powiedział – bo zabrakło czasu, wiele nie zmieściło się w newsie – bo nie może być za długi. Tę drugą bolączkę zawsze można złagodzić – dzisiejszy Blat został nagrany i jest możliwy do odsłuchania TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
Tytuł Piosenki
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję